Niewiarygodne. Takie jest prawdopodobieństwo spadku Rakowa z Ekstraklasy
fot. PRZEMYSLAW NIJAKOWSKI/NEWSPIX.PL
Raków Częstochowa w dziesięciu meczach Ekstraklasy zanotował jedną wygraną i aż dziewięć porażek. Sytuacja robi się dramatyczna. W programie Kanału Sportowego Adam Sławiński i Rafał Gikiewicz nie wykluczają, że ten sezon zakończy się dla Medalików spadkiem z Ekstraklasy.
Raków Częstochowa przegrał w piątek z GKS-em Katowice przed własną publicznością aż 1:4. Kibice wierzyli, że po długiej przerwie reprezentacyjnej uda się wrócić na właściwe tory, ale nic na to nie zapowiada. Drużyna pod wodzą Tomasza Kaczmarka wciąż punktuje bardzo słabo i pozostaje na dnie tabeli Ekstraklasy.
Raków głównym kandydatem do spadku z Ekstraklasy
Sytuacja Rakowa w tabeli robi się dramatyczna. W dziesięciu meczach uzbierał zaledwie trzy punkty, przegrywając aż dziewięciokrotnie. Na dzisiaj to główny kandydat do spadku z Ekstraklasy.
– Są różne fakty, czy też statystyki, które dokładnie wyliczają prawdopodobieństwo spadku z Ekstraklasy. I na dzień dzisiejszy wygląda to w ten sposób, jak mawiał Grzegorz Lato, że 57% szans na relegację ma Raków Częstochowa, 43% Motor Lublin i 40% Radomiak Radom. Dzisiaj to jest moment, że Raków przyzwyczajony do tego, że co sezon walczy o europejskie puchary, to teraz powinien patrzeć bardziej na utrzymanie – mówił w programie Adam Sławiński.
Potwierdzają to wyliczenia, które pojawiły się na profilu Football Meets Data. Raków ma największe szanse na spadek z Ekstraklasy – na podium tego zestawienia znajdują się też Motor Lublin i Radomiak Radom.
Przed Rakowem kolejne trudne mecze
Rafał Gikiewicz dostrzega, że w Częstochowie trudno o jakikolwiek optymizm. Drużyna gra słabo i po zmianie trenera wcale się nie poprawiła. Co więcej, przed Rakowem kolejne wymagające mecze. W najbliższym czasie rozegra dwa wyjazdowe mecze w Krakowie – z Wieczystą oraz Wisłą.
– Widzieliśmy tabelę. Jeżeli masz dziesięć bramek straconych więcej od przedostatniej drużyny i potem Śląska Wrocław, to coś jest nie tak. Jadą na Wieczystą i potem mają z Wisłą Kraków mecz, więc mogliby zostać w Krakowie, zrobić sobie jakiś obóz. Chyba już nie wystarczy trenować tylko raz dziennie, a trzeba coś zmienić i trener Kaczmarek musi naprawdę uderzyć ręką w stół. Nawet ta jego wypowiedź parę dni przed spotkaniem uderzająca w szatnię Radomiaka… no nie pomaga, nie pomaga – analizował Gikiewicz.

















