Bramkarz z Ekstraklasy przyznaje: Był pomysł, abym strzelał rzuty karne
BARTEK ZIOLKOWSKI / CYFRASPORT / NEWSPIX.PL
Marcel Łubik znany jest ze swojej świetnej gry nogami. Bramkarz nie ukrywa, że gdy występował jeszcze w Górniku Zabrze, był pomysł, aby strzelał rzuty karne.
Marcel Łubik o strzelaniu rzutów karnych
Marcel Łubik to nie tylko świetny bramkarz na linii, ale również zawodnik kapitalnie wyszkolony technicznie. Gracz Wisły Kraków na antenie Kanału Sportowego mówił, że jest gotowy, aby spróbować uderzać rzuty wolne. Nie ukrywa również, że może oddać mocny strzał z rzutu karnego. Były nawet plany, aby podszedł do którejś jedenastki.
W czasach Górnika Zabrze był pomysł, żebym strzelał rzuty karne. Pamiętam, że w meczu, w którym wygraliśmy z Arką Gdynia 5:1, mieliśmy jedenastkę. Podszedł do niej Ousmane Sow, ale nie trafił. Potem zawsze ćwiczyliśmy karne. Często po treningu uderzałem, bo trener Michal Gasparik nie lubi, gdy ktoś za dużo myśli przy strzale z jedenastu metrów. Woli, gdy ktoś po prostu wybiera jeden róg i strzela odważnie. Ja więc nawet mówiłem drugiemu bramkarzowi, gdzie będę strzelał, ale ciężko było obronić, bo uderzyłem na tyle mocno, że nie dało się tej piłki złapać. Gdyby w finale Pucharu Polski były karne, na pewno bym podszedł
przyznał na antenie KS.
Łubik występuje w Wiśle Kraków na zasadzie wypożyczenia z niemieckiego Augsburga. Wcześniej był wypożyczony też do Górnika Zabrze i GKS-u Tychy. Trzeba przyznać, że młody bramkarz wyrobił sobie już niezłą markę w Polsce. Nic dziwnego, jeśli w kolejnych miesiącach będzie przymierzany do mocniejszej ligi.
Czytaj też: „Najlepszy w Ekstraklasie”. Jop kogoś takiego jeszcze nie miał w drużynie
Może brać przykład z Artura Boruca
Czy jest jakiś inny bramkarz, który strzelił już gola z rzutu karnego. Owszem, to Artur Boruc, który wykorzystał jedenastkę w meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź w czerwcu 2004 roku. Legioniści wygrali to spotkanie 6:0.
Więcej na antenie Kanału Sportowego!

















