Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

To już więcej niż konflikt. Haditaghi upublicznił wiadomość Masłowskiego i go ostro zaatakował

28.07.2026 | 12:49

Alex Haditaghi Łukasz Masłowski

Newspix.pl

Konflikt między Pogonią Szczecin a Widzewem Łódź wszedł na nowy poziom. Alex Haditaghi postanowił ostro zareagować na prywatną wiadomość Łukasza Masłowskiego, wyciągając ją na światło dzienne i publikując długą odpowiedź.

Haditaghi krytykuje Masłowskiego

Cała wojna zaczęła się od nagłego przechwycenia Darko Czurlinowa przez Pogoń Szczecin. Skrzydłowy był już praktycznie zaklepany przez Widzewa, który ściągnął go do Łodzi i zaplanował testy medyczne. W ostatniej chwili do gry wkroczyła jednak Duma Pomorza, która zabrała zawodnika z hotelu opłaconego przez RTS, by błyskawicznie zamknąć transakcję i ogłosić piłkarza ich nowym nabytkiem.

Ze względu na tę sytuację doszło do publicznych „wymian uprzejmości” między Alexem Haditaghim a Robertem Dobrzyckim. Właściciel Pogoni najpierw zrelacjonował całe kulisy tej transakcji, co spotkało się z odpowiedzią właściciela Widzewa, który podkreślił, że Czurlinow został odebrany przez Pogoń z hotelu opłaconego przez RTS.

Jak się okazuje, do Haditaghiego wiadomość przesłał także Łukasz Masłowski. Dyrektor Widzewa zrobił to prywatnie za pośrednictwem WhatsApp. Oto treść wiadomości:

— Cześć, Alex. Widzę, że masz sporo do powiedzenia. Niedługo ja też przedstawię swoje stanowisko i powiem ci, co o tym myślę. W życiu liczy się coś więcej niż pieniądze. Liczy się szacunek, honor i uczciwość. Zobaczymy, gdzie za dwa lata będzie twój klub z Darko, a gdzie mój.

Skąd znamy treść wiadomości Masłowskiego? Opublikował ją sam Haditaghi, który poczuł się obrażony i zaatakowany. Właściciel Pogoni opublikował również długą odpowiedź, a jej pełną treść przedstawiamy poniżej.

— Łukasz, od razu wyjaśnię jedną rzecz. Prowadzę rozmowy bezpośrednio z twoim właścicielem i twoim szefem. Właściciele rozmawiają z właścicielami. On już ze mną się skontaktował, a ja odpowiedziałem mu prywatnie. Jeśli ty lub ktokolwiek inny z Widzewa chcesz oficjalnie komunikować się z Pogonią Szczecin, powinieneś skontaktować się z moim dyrektorem generalnym, Tanem Keslerem, poprzez odpowiednie kanały służbowe. Znaj swoją rolę i pozycję, zrozum strukturę i uszanuj ją.

— Ponieważ jednak zdecydowałeś się wysłać do mnie bezpośrednio obraźliwą i lekceważącą wiadomość, zrobię wyjątek i odpowiem ci bezpośrednio. Nie myl mojej gotowości do udzielenia odpowiedzi z pozwoleniem na ponowne kontaktowanie się ze mną w ten sposób lub okazywanie braku szacunku wobec mnie, mojego zespołu zarządzającego, mojego klubu, naszego miasta, czy naszego herbu.

— Fakt, że zdecydowałeś się obrazić mój klub, podważyć kompetencję mojego zespołu zarządzającego oraz przewidzieć klęskę Pogoni Szczecin, mówi o wiele więcej o twoim charakterze i profesjonalizmie niż o moim. Zanim zaczniesz kwestionować charakter innych, być może powinieneś najpierw przyjrzeć się własnej historii i zastanowić się, jak twoje decyzje były postrzegane przez piłkarzy, kibiców, byłych współpracowników oraz szerszą społeczność piłkarską.

— Nie jestem winny lojalności wobec Roberta Dobrzyckiego, Widzewa, waszych kibiców ani nikogo zatrudnionego w waszym klubie. Moja lojalność należy do Pogoni Szczecin, naszych kibiców, naszych pracowników, naszego miasta i naszego herbu. Zawsze będę działał w ich najlepszym interesie. Nie zrobiliśmy absolutnie nic złego. Jesteśmy konkurującymi klubami grającymi w tej samej lidze. Naszym obowiązkiem jest rywalizacja, doskonalenie naszej drużyny oraz robienie wszystkiego, co jest prawnie i profesjonalnie możliwe, aby Pogoń stała się silniejsza. Kluby z tej samej ligi codziennie rywalizują o tych samych piłkarzy. To normalne, to część futbolu i część tego biznesu.

— Nie ma powodu, by zachowywać się jak ci którzy nie potrafią pogodzić się z porażką, bez końca narzekać lub reagować tak, jakby wydarzyło się coś skandalicznego, tylko dlatego, że piłkarz wybrał inny klub. Darko był wolnym agentem. Nie podpisał kontraktu z Widzewem. Przedstawiliśmy mu nasz projekt, on podjął własną decyzję, a my sfinalizowaliśmy transfer. Skąd tyle dramatu? Skąd tyle sensacyjnych historii, publicznych oświadczeń i emocjonalnych wpisów? To tylko jeden zawodnik, a dla Widzewa był to jeden nieudany transfer. Wasza niezdolność do okazania pokory i zaakceptowania porażki lub niepowodzenia jest, szczerze mówiąc, zadziwiająca.

— O co właściwie tyle zamieszania? Tylko w zeszłym tygodniu Pogoń straciła szansę na dwa transfery. Nie widzieliście, żebym publicznie narzekał, atakował inne kluby czy domagał się od nich zwrotu kosztów biletów lotniczych, badań lekarskich, zakwaterowania lub innych wydatków poniesionych podczas negocjacji. Nieudane transfery się zdarzają. Profesjonalne kluby akceptują je, wyciągają z nich wnioski i idą dalej.

— Teraz publicznie obstawiacie, że Pogoń poniesie porażkę. Chcecie porównać, gdzie nasze kluby będą za dwa lata? Przyjmuję to wyzwanie bez wahania. I proszę, oszczędźcie mi wykładu o szacunku, lojalności, honorze i uczciwości. Tuż przed naszym meczem w Pucharze Polski kierownictwo Widzewa, w tym wasz dyrektor sportowy, publicznie mówiło o chęci pozyskania Kamila Grosickiego, mimo że był on związany kontraktem z Pogoń Szczecin. Wywołało to niepotrzebny chaos wokół naszego kapitana i naszego klubu, a cała ta sytuacja ciągnęła się miesiącami.

— Nie wysyłaliśmy emocjonalnych ani obraźliwych wiadomości. Nie kwestionowaliśmy waszego honoru ani uczciwości. Nie przewidywaliśmy publicznie porażki Widzewa. Nie życzyliśmy niczego złego waszemu klubowi, waszemu kierownictwu ani waszym kibicom. Macie prawo być rozczarowani, że Darko wybrał Pogoń. Nie macie jednak prawa obrażać mojego klubu, kwestionować mojego zespołu zarządzającego, lekceważyć naszego herbu, atakować naszego miasta ani zwracać się do mnie w taki sposób, w jaki to zrobiliście.

— Nie myl profesjonalizmu ze słabością. Nie myl powściągliwości ze strachem. Przestań zachowywać się jak dziecko, które nie potrafi pogodzić się z przegraną w walce o transfer, i nigdy więcej nie okazuj braku szacunku dla Pogoni Szczecin w wiadomościach kierowanych do mnie.

— Upubliczniam twoją wiadomość, ponieważ jej ton i treść były całkowicie nie do przyjęcia i zasługują na publiczne potępienie. Kiedy wysoki rangą przedstawiciel klubu piłkarskiego decyduje się komunikować w tak lekceważący i nieprofesjonalny sposób, powinien być gotowy publicznie odpowiedzieć za swoje słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo