Szalona końcówka. Wisła Kraków z golem w ostatniej akcji meczu!
JAKUB GRUCA / FOKUSMEDIA.COM.PL/NEWSPIX.PL
Wisła Kraków w samej końcówce, dzięki bramce Alana Urygi, wyrwała zwycięstwo w piątkowym starciu ze Śląskiem Wrocław. Biała Gwiazda dominowała przebieg spotkania, ale była mocno nieskuteczna.
Twierdza Reymonta wciąż niezdobyta
Wisła Kraków utrzymała status niepokonanej na własnym terenie, wygrywając piąty mecz domowy z rzędu. W spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy „Biała Gwiazda” pokonała Śląsk Wrocław 2:1. Rywalizacja na Synerise Arenie przyciągnęła komplet 33 000 widzów, którzy do ostatnich sekund oglądali walkę o komplet punktów.
Krakowianie od początku narzucili rywalom swój styl gry, co przyniosło efekt już w 16. minucie. Kacper Duda popisał się precyzyjnym podaniem nad głowami obrońców do wbiegającego Ángela Rodado, a ten wyprzedził defensora i strzałem z bliskiej odległości otworzył wynik meczu. Podopieczni Mariusza Jopa szukali kolejnych trafień, jednak próby Élie Youana oraz Marko Božicia nie zdołały pokonać Karola Niemczyckiego przed przerwą.
W drugiej odsłonie spotkania do głosu doszli goście, którzy częściej utrzymywali się przy piłce. W 76. minucie Śląsk zdołał doprowadzić do wyrównania – po dograniu Enissa Shabaniego z lewego skrzydła, piłkę do siatki skierował Adam Ciućka. Wisła odpowiedziała serią ataków, jednak strzały Jakuba Krzyżanowskiego oraz Rodado minimalnie mijały słupki bramki wrocławian.
Ostatni akord widowiska należał do Wiślaków. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, do piłki dopadł Alan Uryga, który strzałem głową zapewnił gospodarzom zwycięstwo. Dzięki tej wygranej krakowianie wskoczyli na drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy, natomiast drużyna z Wrocławia zajmuje obecnie 15. lokatę.


















„najwyżej w polu karnym wyskoczył kapitan zespołu Alan Uryga” -serio?