Piłkarze Górnika poprosili Gasparika o jedno. „Nie mogłem im odmówić”
Marcin Solarz/FotoPyK/NEWSPIX.PL
Zwycięstwo nad Nafciarzami przywróciło Trójkolorowych na fotel wicelidera i postawiło ich o krok od wywalczenia pierwszego od 35 lat tytułu wicemistrzowskiego. W nagrodę za komplet punktów wywalczony w trakcie meczowego maratonu trener Michal Gasparik podarował swoim podopiecznym dodatkowy dzień wolnego.
Cenne zwycięstwo i powrót na fotel wicelidera
Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Wisłę Płock 1:0, dzięki czemu podopieczni Michala Gasparika powrócili na drugie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wygrana nad „Nafciarzami” była zwieńczeniem niezwykle intensywnego tygodnia, w trakcie którego Trójkolorowi rozegrali trzy spotkania w ciągu siedmiu dni. Po domowej porażce z Zagłębiem Lubin (0:2) oraz bezbramkowym remisie w Gdyni, komplet punktów wywalczony w Płocku stawia zabrzan w doskonałej sytuacji przed kończącym sezon starciem z Radomiakiem Radom.
Nagroda za wysiłek i walkę o wicemistrzostwo
Zwycięstwo przed własną publicznością w ostatniej kolejce zapewni drużynie z Roosevelta pierwszy od 35 lat tytuł wicemistrza Polski. Sukces w Płocku wywołał euforię w szatni, co skłoniło zawodników 14-krotnych mistrzów Polski do wystosowania prośby o dodatkowy czas na regenerację.
— Chłopaki proszą mnie tylko o jedno, żeby dać im dodatkowy dzień wolnego — relacjonował po meczu trener Michal Gasparik. Choć pierwotnie przygotowania do decydującego pojedynku miały ruszyć w poniedziałek, szkoleniowiec postanowił wynagrodzić zespół za trud włożony w ostatni maraton meczowy.
Słowacki trener nie krył zrozumienia dla swoich podopiecznych i oficjalnie potwierdził zmianę planów treningowych. — Nie mogłem im odmówić, na zajęciach spotkamy się we wtorek — zadeklarował opiekun zabrzańskiej ekipy.
Michal Gasparik został szkoleniowcem Górnika Zabrze latem zeszłego roku. W dotychczasowych 39 meczach pod jego wodzą Trójkolorowi zaliczyli bilans 21 zwycięstw, 8 remisów i 10 porażek. Największym sukcesem tej kampanii pozostanie już triumf w Pucharze Polski, w finale którego Zabrzanie łatwo rozprawili się 2:0 z Rakowem Częstochowa. Umowa 44-letniego trenera z Górnikiem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.

















