„Przyniósł” nazwisko Pietuszewskiego. Chciał wrócić do Ekstraklasy, trafił do Portugalii
Tomasz Folta / PressFocus /NEWSPIX.PL
Joao Henriquesowi spodobała się praca w Polsce i chciał podjąć się kolejnego wyzwania w Ekstraklasie. Ostatecznie jednak trener, który przypisuje sobie zarekomendowanie Oskara Pietuszewskiego, objął klub ze strefy spadkowej portugalskiej ekstraklasy.
Powrót João Henriquesa na ławkę trenerską
Nacional sfinalizował porozumienie z nowym szkoleniowcem. Rui Alves, prezes klubu, potwierdził we wtorek wieczorem w rozmowie z RTP Madeira, że następcą Alexandre Santosa zostanie João Henriques.
Jak dowiedział się portal O Jogo, umowa Henriquesa będzie obowiązywać do zakończenia obecnego sezonu. Oficjalne ogłoszenie nominacji ma nastąpić w najbliższych dniach, prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia. Z tego powodu nowy opiekun nie poprowadzi jeszcze drużyny w nadchodzącym starciu przeciwko Bradze. Za przygotowanie i wynik zespołu w tym spotkaniu będzie odpowiadał Bruno Abreu, który na co dzień zajmuje się ekipą juniorów. Alexandre Santos, który opuszcza stanowisk trenera Nacionalu, wraca do angolskiego Petro de Luanda.
Portugalski szkoleniowiec o potencjale polskich piłkarzy
João Henriques w przeszłości wyrażał dużą otwartość na ponowne podjęcie pracy w Ekstraklasie. – Tak, jestem otwarty na Polskę. Byłem tu bardzo szczęśliwy. Bardzo lubię kraj, ludzi i sposób, w jaki podchodzi się tam do piłki. To jedno z miejsc, do których chciałbym wrócić – mówił w rozmowie z TVP Sport.
Nowy trener ekipy z Madery wysoko ocenia również jakość zawodników z naszego kraju, jak i przyznał, że zarekomendował transfer Oskara Pietuszewskiego, gdy ten jeszcze był anonimowy.
– Znam polskich zawodników i wiem, że mają jakość. Kiedy w Portugalii rozmawia się o polskich piłkarzach, wiadomo, że to są zawodnicy dobrze przygotowani, ambitni i z dużym potencjałem. Oni mają warunki, żeby wykonywać bardzo dobrą pracę. Polska ma dobrą generację zawodników, także młodych. Dlatego uważam, że mogą odnosić sukcesy również w Portugalii. Mogę powiedzieć, że „przyniosłem” nazwisko Pietuszewskiego do Portugalii. Mam dobre relacje z dyrektorami sportowymi. Kiedy rozmawiamy o polskich piłkarzach i oni chcą kogoś sprowadzić, pytają mnie o opinie. Dla niektórych świetna gra Pietuszewskiego może być zaskoczeniem, ale ja wiedziałem, że tak się stanie. Polscy piłkarze to teraz dobra, młoda generacja. Na pewno przyjedzie ich tu więcej – kontynuował Joao Henriques.

















