Papszun wrócił do kontrowersji wokół meczu Legia – Wisła. „To nie sędzia przegrał ten mecz”
Kai Taller/Arena Akcji)/NEWSPIX.PL
Marek Papszun zabrał głos przed meczem z Cracovią. Trener Legii Warszawa zdradził, jak przy Łazienkowskiej przyjęto dyskusję nt. decyzji podjętych przez Damiana Sylwestrzaka podczas meczu z Wisłą Kraków.
Marek Papszun stanowczo o meczu z Wisłą Kraków
Marek Papszun może cieszyć się z tego, że Legia Warszawa wciąż jest niepokonana. W 10. kolejce PKO BP Ekstraklasy wyższość stołecznej ekipy musiała uznać Wisła Kraków. „Biała Gwiazda” przegrała 0:2 po golach Łukasza Zjawińskiego i Rafała Adamskiego.
Po meczu najwięcej mówiło się jednak o decyzjach Damiana Sylwestrzaka i jego asystentów. Zdaniem kibiców i ekspertów ekipa sędziowska popełniła kilka błędów. Arbiter główny nie podyktował rzutu karnego po starciu Bartosza Kapustki z Juliusem Ertlthalerem. Co więcej, jedna z bramek dla Legii padła po wrzucie z autu Rafała Augustyniaka. Piłka należała się jednak wiślakom. Mimo olbrzymiej burzy Papszun twierdzi, że jego drużyna nie zwraca uwagi na dyskusję dotyczącą pracy sędziów.
– Właściwie przeszło to u nas bez echa, ponieważ są to normalne sytuacje, które zdarzają się praktycznie w każdym meczu. Gdybyśmy zaczęli wyliczać wszystkie przypadki, w których sędzia pomylił się na korzyść przeciwnika, a w konsekwencji takiej decyzji padła później bramka, to również moglibyśmy wskazać ileś takich goli. Chociaż akurat w naszym przypadku nie byłoby ich zbyt wiele, ponieważ tracimy bardzo mało bramek. To normalne w futbolu, że sędziowie popełniają błędy. Natomiast obecnie tych pomyłek jest nadzwyczaj dużo, w wielu spotkaniach. Na pewno jest to coś, co można wyeliminować. Sędziowie przechodzą teraz słabszy okres, ale tak czasami bywa. Podobnie jest z drużynami, które z różnych powodów miewają gorsze momenty. Mam nadzieję, że arbitrzy szybko sobie z tym poradzą. Kontrowersje zawsze będą się pojawiały, raz na korzyść jednej, a innym razem drugiej drużyny – powiedział trener cytowany przez portal Legia.net.
– Chociażby w meczu ze Śląskiem nie rozpaczaliśmy z powodu sytuacji, w której sędzia został wezwany do monitora, obejrzał powtórkę i podtrzymał swoją decyzję. Tamten rzut karny również budził wątpliwości. Takie rzeczy po prostu się zdarzają. Arbiter sam widział tę sytuację, oceniał jej dynamikę i ostatecznie podjął decyzję. Rozumiem przeciwnika, który jest rozżalony. My również wielokrotnie znajdowaliśmy się w podobnych sytuacjach. Natomiast to nie sędzia przegrał ten mecz. Wisła Kraków przegrała z lepszą drużyną – podsumował.
W sobotę o godzinie 20:15 rozpocznie się wyjazdowy mecz Legii Warszawa z Cracovią.

















