Papszun ściąga do Legii swojego żołnierza. Reakcje nie są przychylne
PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Poniedziałkowym wieczorem media obiegła informacja o zbliżającym się transferze Zorana Arsenicia do Legii Warszawa. Dziennikarze nie zareagowali na te wieści entuzjastycznie.
Zoran Arsenić w Legii Warszawa?
Według Łukasza Olkowicza z Przeglądu Sportowego Onet, legioniści są o krok od sfinalizowania transferu chorwackiego stopera, kapitana Rakowa Częstochowa. Marek Papszun doskonale zna Zorana Arsenicia, jako że przez wiele lat współpracował z nim w ekipie Medalików. Z jednej strony mówimy o zawodniku bardzo doświadczonym, z drugiej o piłkarzu targanym poważnymi kontuzjami i z wyraźną zniżką formy. Dziennikarze i kibice krytykują Legię za sam pomysł sprowadzenia Arsenicia.
— O obecnej sytuacji Legii świadczy to, że patrzą w ogóle na Zorana. Ten sezon to fatalny zjazd względem poprzednich, błąd za błędem, kontuzje. Oj szykują się ciężkie kolejne lata, jeśli takie transfery będą robione. Kolejny raz ściągany zawodnik powyżej 30 i to z kontraktem na kilka lat (?) – napisał Kamil Głębocki.
— Legia bardzo sprawnie odhacza kolejne punkty na błędnym kole po entej rewolucji: dajmy budować zespół trenerowi, co złego może się stać? – dodał Szymon Janczyk.
— Najbardziej oczywisty ruch Papszuna, którego można było spodziewać się już od zimy. Oznacza to pewnie odejście Pankova. 32-letni Chorwat po sporych problemach z kontuzjami, który co rundę wygląda praktycznie coraz gorzej. Zero zdziwienia – stwierdził Oskar Mochnik.
— Nie jest to dla mnie wielkie zaskoczenie, bo coś na ten temat było słychać już pewien czas temu. Arsenić rozgrywa bardzo słaby sezon w Rakowie, ale może pod wodzą trenera Papszuna znów odzyska swój dawny blask – podsumował Mateusz Kulisz.

















