Oficjalnie: Wisła Płock traci obrońcę. Po zaledwie pół roku
Dawid Figura/NEWSPIX.PL
Wisła Płock rozstała się z Aleksandre Kalandadze, który zasilił szeregi „Nafciarzy” przed zaledwie kilkoma miesiącami. Gruziński środkowy obrońca zdołał rozegrać w Polsce tylko dziewięć meczów.
Kalandadze po pół roku odchodzi z Wisły
24-latek trafił do Wisły Płock przed rozpoczęciem obecnego sezonu z Dinamo Tbilisi. Nie zdołał jednak wzbudzić zaufania u Mariusza Misiury – wystąpił w ośmiu meczach w Ekstraklasie (z czego raz od pierwszej minuty). Zaliczył także pełny występ w Pucharze Polski z GKS-em Katowice.
Po zaledwie nieco ponad półrocznym pobycie Kalandadze żegna się z Wisłą Płock i wrócił do stolicy Gruzji, skąd latem trafiał do Polski. 24-latek odszedł z ekipy „Nafciarzy” na zasadzie transferu definitywnego.
Czytaj także: Mioduski chce sprzedać Legię? Media: Jest pierwszy chętny
Aktywne okienko w Wiśle Płock
Gruziński środkowy obrońca jest piątym piłkarzem, który zimą odszedł z Wisły Płock. Wcześniej z drużyną „Nafciarzy” pożegnali się Andrias Edmundsson (Hellas Werona), Bojan Nastic (Zeljeznicar), Piotr Krawczyk (GKS Tychy) oraz Oskar Tomczyk (Podbeskidzie).
Czterech zawodników z kolei zasiliło szeregi płocczan podczas zimowego okienka. Sprowadzeni zostali Marin Karamarko (z Zeljeznicara), Matvey Bochno (z Lecha Poznań II), Dominik Sarapata (wypożyczenie z FC Kopenhagi) i Dion Gallapeni (wypożyczenie z Widzewa).
Czytaj także: Ten klub to marzenie Alego Gholizadeha. Trwają negocjacje















