Kuriozalne kulisy niedoszłego transferu Widzewa. Piłkarz uciekł z Łodzi
ABACA/NEWSPIX.PL
Rafał Gikiewicz podczas programu Kanału Sportowego opowiedział kulisy niedoszłego transferu Darko Czurlinowa do Widzewa. W ostatniej chwili zawodnik uciekł z Łodzi i obrał kurs na Szczecin.
Widzew Łódź nie pozyska Czurlinowa
Były gwiazdor Jagiellonii Białystok był już jedną nogą w RTS-ie. Rafał Gikiewicz podczas Mocy Futbolu poinformował, że macedoński skrzydłowy przeszedł już nawet badania przed podpisaniem kontraktu. Klub wysłał po niego ludzi, tak by ci zawieźli go do ośrodka, ale na miejscu okazało się, że Czurlinowa w hotelu już nie ma.
— Czurlinow w Widzewie Łódź już przeszedł testy medyczne, był w hotelu, osoby pojechały by go odebrać, a on do nich nie zszedł… bo już go było. Uciekł, wyjechał do Szczecina. Jak Antonio Colak z Zabrza do Warszawy – mówił Rafał Gikiewicz.
26-latek ma podpisać kontrakt z Pogonią Szczecin, jak informował między innymi Daniel Trzepacz z PogońSportNet. Transakcja jest na samym finiszu i wszystko wskazuje na to, że zostanie zrealizowana (chyba że zawodnik znowu zmieni zdanie na ostatniej prostej).
Sytuacja ta jest identyczna jak w przytaczanej sprawie z Antonio Colakiem. Doświadczony napastnik był już po badaniach przed podpisaniem umowy z Górnikiem Zabrze. Trójkolorowi przygotowali już nawet materiały z udziałem piłkarza do oficjalnego ogłoszenia go jako nowego piłkarza. Ten jednak w ostatniej chwili otrzymał telefon od Frediego Bobicia, więc wybiegł ze stadionu Górnika i ruszył w kierunku Warszawy, by ostatecznie zasilić szeregi Legii.
Oglądaj Moc Futbolu w Kanale Sportowym:

















