Kluczowy zawodnik Motoru Lublin chce odejść. Jest jeden problem
Kazimierz Kozuch / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Kolejny zawodnik zaniepokojony ostatnimi zmianami w Motorze Lublin skłania się ku opuszczeniu klubu. Jacques N’Diaye najchętniej zmieniłby otoczenie – informuje Przegląd Sportowy Onet.
Motor Lublin wysoko wycenił N’Diaye
Do tej pory jedynie Mihai Popa w bieżącym oknie zasilił szeregi Motorowców. W drugą stronę ruchów była już cała masa, bo zespół opuścił Bartosz Wolski (trafił do GKS-u Katowice), Ivan Brkić (Legia Warszawa), Sergi Samper (Debrecen), Jakub Łabojko (Piast Gliwice), Michał Król (Wisła Płock), Kacper Karasek (Radomiak Radom), Filip Wójcik (Ruch Chorzów) i Matheu Scalet (Odra Opole). Do tego na rynek wolnych agentów trafili Renat Dadashov, Bradly van Hoeven, Paweł Stolarski i Arkadiusz Najemski.
A to najpewniej nie koniec odejść. Przegląd Sportowy Onet informuje, że Jacques N’Diaye chce opuścić Motor Lublin. Skrzydłowy z niepokojem patrzy na ostatnie ruchy w klubie, przez co najchętniej zmieniłby otoczenie. Problemem natomiast może okazać się kwota, jaką żąda za niego Zbigniew Jakubas. Zdaniem źródła może to być kilka milionów euro.
N’Diaye trafił do Motoru w styczniu 2024 roku za 150 tysięcy euro z senegalskiego Teungueth FC. Runda wiosenna poprzedniego sezonu była dla niego przełomowa. 22-latek strzelił sześć goli i zanotował jedną asystę, znacząco podwyższając swoją wartość rynkową i budując sobie markę w Ekstraklasie. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2028 roku, a portal „Transfermarkt” wycenia go na 3 miliony euro.
Czytaj też: Motor Lublin pilnie szuka pomocnika. Wypłynęło nazwisko kandydata

















