Działania Pogoni pod lupą klubów Ekstraklasy. Będzie reakcja?
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus
Kuba Seweryn sugeruje, że polityka transferowa Pogoni Szczecin oparta w mierze na przechwytywaniu w ostatnich chwilach piłkarzy spod nosa innych klubów, może odbić się Portowcom czkawką.
Kulisy przechwycenia Darko Czurlinowa
Pogoń Szczecin wywołała spore poruszenie w Ekstraklasie, odbierając Darko Czurlinowa Widzewowi Łódź w ostatniej chwili. Reprezentant Macedonii Północnej przeszedł już testy medyczne w Łodzi i przebywał w tamtejszym hotelu, przygotowując się do podpisania kontraktu. Ostatecznie jednak Portowcy zdołali przekonać zawodnika do zmiany planów w ciągu zaledwie kilku godzin.
Jak sugeruje Jakub Seweryn, sytuacja z Czurlinowem nie jest odosobnionym przypadkiem. Pogoń zaczyna czynić regułę z przechwytywania zawodników dogadanych z innymi zespołami. Wcześniej w podobny sposób do Szczecina trafił Rajmund Molnár, który był o krok od finalizacji transferu do Cracovii. Zdaniem dziennikarza, takie działania mogą wkrótce spotkać się z odpowiedzią ze strony ligowej konkurencji.
„Swoją drogą, zobaczycie, że zaraz (może już, może za chwilę) takie akcje Haditaghiego i Keslera, którzy wcześniej w podobny sposób podebrali Molnara, spotkają się z jakąś reakcją innych klubów. I wtedy będzie płaku płaku, że wszyscy utrudniają budowę wielkiej Pogoni” – napisał Kuba Seweryn w serwisie X.
Dziennikarz dodał również, że choć na takie zachowania nie ma paragrafu, klub z Pomorza Zachodniego musi liczyć się z konsekwencjami wizerunkowymi wewnątrz środowiska.
„Oczywiście nie mówię o żadnej oficjalnej karze, bo na to nie ma paragrafu, tylko o innym traktowaniu w środowisku. Bo Pogoń zaczyna robić sobie regułę z tego podbierania zawodników (dwa razy się udało, o innych próbach też się słyszy w środowisku)” – stwierdził Seweryn.


















SEWERYN ma ból dupy i wymyśla jakieś reperkusje i odwety .
Zapytam ?, gdy będę przeglądał oferty pracy to na jaką ofertę się
zdecyduję ,lepsze warunki i płaca,
czy na lekceważenie i mżonki i obiecanki !.
Już tam w Widzewie był Bucari i co
Nie wypaliło ?.
Pieniądze nie grają tylko zespół i zawodnik .
Ale jak Widzew czaił się na Grosickiego to było ok …
Tak, bo to bylo oficjalne i czekali na wyniki rozmow Pogoniz Grosickim. Jestes widze taki sam nierozgarniety jak kebab, ktory nie widzi roznicy w czekaniu na wynik rozmow, a po cichcu, w srodku nocy, wejsc w trwajace rozmowy i podprowadzic goscia noca z hotelu.
Tak siedział w hotelu i przygotowywał się do podpisania kontraktu a te przygotowania wyglądały tak że razem ze swoim agentem dzwonili po innych klubach czy ktoś nie da więcej – no i tak trafili na Pogoń.
Kubusiu wstrzymaj troszeczkę i zacznij być rzetelnym dziennikarzem jeśli wgl. Tak można nazwać osobę Pana pokroju. Jeśli chcemy zrobić tego typu artykuł to pokażmy wszystkie przypadki tz. [ Przechwytywania piłkarzy na ostatniej prostej] a w tym artykule o takowych cisza …. A jednak pierwszy przykład z brzegu Antonio Colak …ach ta rzetelność