Czurlinow bardzo rozczarował się Widzewem. Wątpliwości narastały
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin w zaledwie dobę sfinalizowała transfer Darko Czurlinowa, przejmując skrzydłowego sprzed nosa Widzewa Łódź. Reprezentant Macedonii Północnej miał być rozczarowany… profesjonalizmem RTS-u.
Błyskawiczna akcja Portowców
Pogoń Szczecin zdołała sfinalizować transfer Darko Czurlinowa, przejmując zawodnika, który był już o krok od podpisania kontraktu z Widzewem Łódź. Choć RTS prowadził rozmowy w tej sprawie przez kilka tygodni, sprowadził gracza do Polski i zorganizował mu testy medyczne, Duma Pomorza wkroczyła do akcji w ostatniej chwili. Cała operacja ze strony Pogoni została domknięta w niecałe 24 godziny.
Według informacji Szymona Janczyka z Weszło, nawet gdyby oferta ze Szczecina nie nadeszła, reprezentant Macedonii Północnej i tak nie związałby się z klubem z alei Piłsudskiego. Skrzydłowy miał być bardzo rozczarowany organizacją, którą zastał w łódzkim zespole. Problemem nie były kwestie finansowe, lecz przebieg negocjacji oraz sposób, w jaki zawodnik został potraktowany w trakcie i po testach medycznych.
„Zdaniem otoczenia piłkarza Widzewowi daleko było w tym wszystkim do profesjonalizmu” – informuje dziennikarz. Wątpliwości Darko Czurlinowa narastały do tego stopnia, że wraz ze swoim agentem przekazał władzom Widzewa, iż transfer nie dojdzie do skutku. Piłkarz zakupił już bilety lotnicze i przygotowywał się do opuszczenia kraju.
Wówczas swoje działania zintensyfikowała Pogoń Szczecin, wysyłając po piłkarza i jego bliskich samochód, by przetransportować ich na finalizację rozmów. Choć Widzew Łódź w ostatniej fazie próbował jeszcze przekonać zawodnika lepszą ofertą, Czurlinow nie wyraził chęci powrotu do negocjacji z łódzkim klubem i wybrał przenosiny do ekipy Portowców.

















