Borek o Rakowie: To były lata kłamstw i konfabulacji
FOT. LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Mateusz Borek podkreśla, że słaba sytuacja Rakowa Częstochowa nie wynika jedynie z rozczarowujących występów piłkarzy.
Raków Częstochowa przegrał 0:1 z Lechem Poznań i była to dla niego już szósta porażka w Ekstraklasie. Na początku sezonu pracę stracił Dawid Kroczek, a lada moment z posadą trenera tymczasowego pożegna się Dawid Szulczek. Według naszych informacji Rakowa nie obejmie Goncalo Feio, bo częstochowianie postawili na Tomasza Kaczmarka. Władze klubu mają aktywować klauzulę zawartą w kontrakcie trenera, który przejął Radomiaka Radom tuż po zakończeniu minionego sezonu.
Borek krytykuje sytuację w Częstochowie
Czy zmiana trenera wniesie Raków na wyższy poziom? Być może, ale na pewno nie rozwiązuje wszystkich problemów, na co zwrócił uwagę Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu”. Raków wciąż nie ma nowoczesnego, własnego obiektu.
– To wina ludzi, którzy nie wybudowali stadionu, tylko tak długo czekali z tym projektem.Na koniec dnia to ma wpływ na kibiców, na drużynę i na transfery do których nie doszło. Zawodnicy z wyższej półki mogli rozważyć transfer do Rakowa tylko z powodu europejskich pucharów, ale Raków ośmieszył się z Hajdukiem i dziś nie ma tego argumentu – powiedział Borek.
– To wszystko zaczyna się od tego kłamstwa i konfabulacji na temat nowego stadionu. To wieczne obiecywanie nowego stadioniu trwało lata. Cieszę się, że Raków jest tak twardy teraz w kontekście nowego stadionu w rozmowach z miastem. Tam nie ma już żadnego zaufania do miasta. Raków chce mieć wszystko zapewnione na papierze, a nie słuchać kolejnych ustnych deklaracji – dodał Borek.
– Nie chcę nikogo obrażać, bo stadion ma swoją historię, ale piłkarze grając z Rakowem, czuli się jakby grali w kurniku… – wtrącił Łukasz Gikiewicz.
Cała dyskusja poniżej:
















