Dawid Szwarga dostrzegł pozytywy. „Byliśmy najbliżej, aby urwać punkty”
Raków Częstochowa
Dawid Szwarga nie miał powodów do zadowolenia po sobotnim meczu z Wisłą. Jego zespół przegrał 1:2 po golu w ostatniej akcji meczu. Oto, co mówił szkoleniowiec na konferencji.
Dawid Szwarga docenił rywala. Widzi też pozytywy w swoim zespole
Dawid Szwarga kilka dni temu ponownie objął Raków Częstochowa, zastąpił zwolnionego Tomasza Kaczmarka. 36-latek w sobotę ponownie zadebiutował na ławce trenerskiej „Medalików”. Nie miał jednak powodów do zadowolenia, bo jego zespół przegrał 1:2 z Wisłą, a decydujący gol padł w ostatniej akcji meczu!
– Nie jesteśmy zadowoleni z pierwszej połowy, bo traciliśmy piłkę w sytuacjach gdzie Wisła nie naciskała zbyt mocno. Możemy być lepsi. Po straconej bramce poszliśmy na maksa, zaczęliśmy kreować. Jest wiele do poprawy. Nawet gdyby ten mecz skończył się remisem, tak byśmy na to spojrzeli – mówił na pomeczowej konferencji szkoleniowiec „Medalików”.
– Chciałbym pochwalić zespół za chęci, jedność. Chcę patrzeć na to, co zrobiliśmy dobrze. Widać progres mimo okoliczności w jakich straciliśmy bramki – dodał.
Szwarga docenił też Wisłę. – Należy pamiętać, że w Krakowie nikt jeszcze w tym sezonie nie wygrał. Wydaje mi się, że byliśmy najbliżej, aby urwać te punkty tutaj w Krakowie – podkreślił.
Raków wciąż jest w strefie spadkowej. We wtorek „Medaliki” zagrają w Pucharze Polski z Motorem (27.10, 17.30), a potem w lidze z Pogonią Szczecin (2.11, 20.30).
















