Polacy rozpoczynają zmagania na paraigrzyskach. Oto szanse medalowe!
IMAGO/NEWSPIX.PL
Polacy mają przed sobą Zimowe Igrzyska Paralimpijskie 2026 w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo. Wiadomo, kto będzie liczył się w walce o medale. Emocji z pewnością nie zabraknie.
Nadzieje na medale
Polska kadra na igrzyska to dziewięcioro zawodniczek i zawodników, którym towarzyszyć będzie sześciu przewodników, startujących z osobami słabowidzącymi. Powalczą w czterech z sześciu dyscyplin: paranarciarstwie biegowym, parabiathlonie, paranarciarstwie alpejskim i parasnowboardzie.
Cztery lata temu w Pekinie Biało-Czerwonym nie udało się ani razu stanąć na podium. W Cortinie i Mediolanie nadzieje na przerwanie złej passy związane są przede wszystkim z Michałem Gołasiem, startującym wraz z przewodnikiem Kacprem Walasem.
Nasz duet w ostatnich latach udowodnił, że należy do ścisłej światowej czołówki narciarstwa alpejskiego osób z niepełnosprawnością wzroku. Przyjeżdżają do Włoch jako świeżo upieczeni multimedaliści najważniejszych imprez, w tym dwukrotni brązowi medaliści mistrzostw świata 2025 w Mariborze w slalomie oraz w slalomie gigancie.
Michał Gołaś przeszedł też do historii jako pierwszy polski sportowiec z niepełnosprawnością, który zdobył złoto uniwersjady (i to dwukrotnie – w supergigancie i gigancie). Znają świetnie trasy w Cortinie, bo startowali tu podczas zawodów pucharu świata, stając zresztą na podium. Znają twardość śniegu i profil stoków.
Czytaj też: Paralimpiada 2026. Kiedy starty Polaków na igrzyskach paralimpijskich? Sprawdź terminarz
W paranarciarstwie alpejskiem wystartuje też młodsza siostra Michała, Oliwia Gołaś (z przewodnikiem Andrzejem Stasikiem).
Naszą jedyną reprezentantką w parasnowboardzie jest Natalia Siuba-Jarosz, która zmierzy się z technicznymi trasami w Cortinie już następnego dnia po ceremonii otwarcia.
W paranarciarstwie biegowym liderami ekipy są doświadczeni Witold Skupień (startujący w pozycji stojącej) oraz Piotr Garbowski (z przewodnikiem Jakubem Twardowskim).
Skupień to jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych zawodników w polskiej kadrze, a igrzyska w Mediolanie-Cortinie mogą być dla niego najważniejszym momentem w karierze. Po latach bycia „tuż za podium” (na igrzyskach w Pjongczangu i Pekinie), ten wielki wojownik do Włoch przyjeżdża m.in. jako mistrz świata z Östersund z 2023 i ubiegłoroczny zwycięzca dystansu 10 km stylem klasycznym w zawodach pucharu świata w Val di Fiemme, będącego testem trasy paralimpijskiej.
W biegach zobaczymy też Anetę Kobryń (z przewodnikiem Bartłomiejem Puto), Krzysztofa Plewę oraz Błażeja Bieńkę (z przewodnikiem Michałem Lańdą). Ten ostatni wystartuje także w parabiathlonie, a w tej dyscyplinie dołączy do niego Paweł Gil (z przewodnikiem Radosławem Koszykiem), który dostał dziką kartę.
Gwiezdny szał
Włosi żyją przede wszystkim historią wielkiego mistrza Giacomo Bertagnollego, którego w ojczyźnie otacza kult taki sam, jak najwybitniejszych pełnosprawnych alpejczyków. To absolutna legenda narciarstwa alpejskiego osób niewidomych i słabowidzących oraz jeden z największych rywali naszego duetu Gołaś-Walas. Zwany „Królem Midasem Zimowych Igrzysk”, ma na koncie dwa złote medale, srebrny i brązowy wywalczone w Pjongczangu, oraz kolejne dwa złote i dwa srebrne z igrzysk w Pekinie.
Włosi czekają też z zapartym tchem na występ w parasnowboardzie 39-letniego Emanuela Perathonera, który jeszcze na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu reprezentował Włochy w sporcie osób pełnosprawnych, ale w 2021 roku uległ koszmarnemu wypadkowi podczas treningu i musiał przejść cztery operacje lewej nogi. Zamiast skończyć karierę, został paralimpijczykiem.
Fascynująco zapowiada się bitwa o prymat w hokeju na sledżach. Amerykanie bronią złota z Pekinu, ale Kanadyjczycy zapowiadają rewanż w mediolańskiej Arenie Santa Giulia. Chcą wziąć odwet za niedawną porażkę rodaków w finale olimpijskiego hokeja.
Ciekawe też, jak w Mediolanie i Cortinie wypadną Chińczycy – triumfatorzy klasyfikacji medalowej sprzed czterech lat, tym razem startujący nie u siebie, czyli z dala od świetnie znanych tras i sztucznego śniegu. Chiny przysłały ogromną kadrę z rewelacyjną paraalpejką Zhang Mengqiu – być może najpopularniejszą paralimpijką w Chinach, która na igrzyskach w Pekinie zdobyła medale w każdej konkurencji, w jakiej wystartowała – dwa złote (supergigant i slalom gigant) oraz trzy srebrne (zjazd, slalom i superkombinacja).
Zapraszamy do śledzenia bieżących relacji z igrzysk w Mediolanie-Cortinie na stronie Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, a także w mediach społecznościowych PKPar, w tym na profilu na Facebooku oraz kanale na Instagramie. Na stronie Komitetu jest też dostępny plan startów Polaków.
Michał Pol, Cortina d’Ampezzo

















