Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Michał Pol: Ostateczny krach szefa PKOl. Piesiewicz powinien podać się do dymisji!

27.08.2026 | 13:59

Radosław Piesiewicz

Marcin Solarz/FotoPyk/NEWSPIX.PL

Każdy kolejny dzień Radosława Piesiewicza na stanowisku prezesa PKOl. to dalsze dewastowanie wizerunku polskiego olimpizmu, podkopywanie zaufania kibiców oraz sponsorów i działanie na szkodę samych zawodników.

Zatrzymanie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości to dla prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosława Piesiewicza coś więcej niż kolejny wizerunkowy kryzys. To jest absolutna katastrofa. Zarówno dla niego i całego PKOl.

Śledczy prześwietlają powiązania prezesa z szefem upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. W oskarżenia o przyjęcie luksusowego zegarka Patek Philippe za 172 tysiące złotych. A także ekskluzywne wyjazdy do Monako i Bergamo na mecze Ligi Mistrzów.

Oczywiście zatrzymanie nie oznacza jeszcze skazania. Sam Piesiewicz zaprzecza zarzutom, choć jego argumenty nie brzmią wiarygodnie (pokazując certyfikat ze swoim nazwiskiem, potwierdził dokładnie, że to dokładnie ten sam zegarek, za który zapłacił szef Zondacrypto).

Nie mnie przesądzać o winie. Ale zatrzymanie to ostateczny krach jego wiarygodności prezesa po serii wpadek i kontrowersji. A przecież ciągnie się za nim sprawa niewypłacenia premii medalistom zimowych igrzysk, którzy zostali z bezwartościowymi tokenami czy zarzuty o milionowe nadużycia VAT-owskie z czasów jego prezesury w Polskim Związku Koszykówki.

I nowe i stare zarzuty całkowite zaprzeczają wartościom, na których stoi Ruch Olimpijski. Piesiewicz od dawna nie ma żadnego mandatu, by reprezentować polskich sportowców. Powinien natychmiast odsunąć się od kierowania PKOl. Każdy kolejny dzień na stanowisku prezesa to dalsze dewastowanie wizerunku polskiego olimpizmu, podkopywanie zaufania kibiców oraz sponsorów i działanie na szkodę samych zawodników.

Jako, że Piesiewicz miesiącami unikał zwołania Walnego Zgromadzenia w sprawie swego odwołania, a w obecnej sytuacji tym bardziej nie jest w stanie go zwołać, PKOl. grozi, że ugrzęźnie w patowej pułapce.

Najlepszą rzeczą jaką Piesiewicz mógłby zrobić dla polskiego sportu, to podać się do dymisji. Prezes PKOl. nie potrzebuje prawomocnego wyroku, żeby stracić zaufanie. Za to PKOl. potrzebuje nowego otwarcia, żeby znów móc pełnić swoją misję. Dymisja nie byłaby przyznaniem się do winy. Byłaby ostatnim gestem odpowiedzialności wobec polskiego sportu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo