Wikłacz zawalczy z Amerykaninem. „Nie było gadki”
IMAGO/NEWSPIX.PL
Jakub Wikłacz może przedłużyć serię zwycięstw w UFC. Polak nie będzie miał łatwego zadania na gali w Las Vegas. Odniósł się do sprawy na Kanale Sportowym.
Jakub Wikłacz mówi wprost: nie było gadki
Jakub Wikłacz (18-3-2) może być zadowolony ze swojego wejścia do UFC. W swoim debiucie dla organizacji pokonał Patchy’ego Mixa. Następnie poradził sobie z Muinem Gafurovem. Zmusił swojego przeciwnika do odklepania w ostatniej sekundzie walki. Federacja prowadzona przez Danę White’a doceniła występ Polaka. Były mistrz KSW dostał bonus w wysokości 100 tysięcy dolarów.
Wikłacz nie robi sobie przerwy od oktagonu. UFC ogłosiło bowiem, że jego kolejnym rywalem będzie Marcus McGhee (10-2). Polsko-amerykański pojedynek odbędzie się 6 czerwca w Las Vegas.
W piątek wieczorem Wikłacz był gościem Kanału Sportowego i skomentował zbliżającą się walkę. – Jest walka, jestem zadowolony. W takim terminie, w jakim chciałem, z mocnym rywalem. Marcus McGhee to była pierwsza propozycja, w moim przypadku są tylko pierwsze propozycje, nie było gadki – powiedział w programie „Oktagon”.
Jeśli Wikłacz pokona Amerykanina, zbliży się do czołowej piętnastki wagi koguciej. Numerem jeden w rankingu jest obecnie wspomniany wcześniej Yan. Warto dodać, że na gali UFC Fight Night 278 zobaczymy także Iwo Baraniewskiego. Wschodząca gwiazda UFC zmierzy się z Billym Elekaną. Polscy kibice MMA mogą zatem liczyć na potężną dawkę emocji.
Program „Oktagon” na Kanale Sportowym:
















