Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Tomasz Narkun komentuje wygraną: Polecam obejrzeć to w zwolnionym tempie

18.10.2026 | 12:27

Tomasz Narkun na gali Oktagon 95

Tomasz Narkun na gali Oktagon 95. Po walce udzielił wywiadu Kanałowi Sportowemu FOT. OKTAGON

– To była część game planu, aby go sprowokować, żeby poszedł w parter. Zalecam obejrzeć te „nokdauny” w zwolnionym tempie – mówi nam Tomasz Narkun (22-7), który wygrał walkę wieczoru gali Oktagon 95.

Tomasz Narkun wrócił w wielkim stylu i odniósł najważniejszą wygraną od kilku lat! „Żyrafa” została bohaterem gali Oktagon MMA 95, poddając już w 1 rundzie Daniela Skvora.


Antoni Partum: Czy przed walką miałeś w głowie myśl, że to starcie o być albo nie być w poważnym MMA?

Tomasz Narkun: Zupełnie nie. Nie czułem żadnej takiej presji, wręcz bardzo fajnie podszedłem mentalnie do tego starcia. Mój debiut w Oktagonie co prawda nie poszedł po mojej myśli, ale teraz wiedziałem, że skoro szybko wracam do klatki, to będę w znacznie lepszej formie, bo jestem po pełnych przygotowaniach. Krótki czas od poprzedniej walki dał mi dużo pewności siebie.

Wygrałeś w I rundzie, ale początek walki chyba nie poszedł po twojej myśli, co?

– To była część game planu, aby go sprowokować, żeby poszedł w parter. Zalecam obejrzeć te „nokdauny” w zwolnionym tempie. Próbowałem go uderzyć kolanem, a następnie wciągnąć do parteru. Za pierwszym razem nie udało się go zaprosić do parteru, za drugim też nie, ale za trzecim już tak. Jestem bardzo zadowolony, że miałem jasny, chłodny umysł, jak w najlepszych latach. Przez cały pojedynek nie czułem się ani przez sekundę zagrożony.

W parterze wszystko gładko poszło?

– Tak jak było widać, grę parterową mam na wysokim poziomie. Jak już kogoś sprowadzę, ciężko mu uciec z tej pozycji.

Można zatem oficjalnie już powiedzieć, że wrócił stary dobry Tomek Narkun?

– Nigdy nie mówiłem, że Tomasza Narkuna gdzieś zabrakło w poprzednich walkach. Zawsze wychodzę z założenia, że albo dajesz z siebie 100 procent, albo nie robisz tego wcale. W tym pojedynku dałem z siebie wszystko, tak jak zawsze, i jestem z tego bardzo zadowolony. W przeszłości porażki wynikały z konkretnych aspektów – czasem np. nie narzuciłem swojego tempa. Przegrana to przegrana, ale to część drogi wojownika. Tak jak mówił mi trener Tomasz Staszek: walka to jedynie egzamin. Na tym poziomie porażki się zdarzają. Nie są łatwe, ale ważne nie jest, ile razy upadniesz, tylko ile razy wstaniesz.

Na konferencji prasowej nie chciałeś nikogo wyzywać. A może walka o pas 93 kg z Muradovem jest dla ciebie kusząca?

– Na razie chciałbym się wyspać, bo jest druga w nocy. Takie tematy można przegadać później. A co do Muradova, to go lubię prywatnie i dużo razem trenowaliśmy, więc nie chciałbym z nim walczyć. Jesteśmy kolegami. Na razie nie chcę rzucać żanych wyzwań.

Jakie są największe różnice między KSW a Oktagonem?

– Tak naprawdę nie dostrzegam dużych różnic. I tu, i w KSW chłopaki robią niesamowitą robotę. W kontekście mojej kariery nie mogę powiedzieć o KSW nic złego – po prostu w pewnym momencie zdecydowaliśmy, że idziemy inną drogą. Jestem bardzo dobrze traktowany w obu organizacjach, poziom organizacyjny jest światowy. Byłem w szatni na UFC z kolegami, m.in. z Gegardem Mousasim – to, co dziś przeżyłem w OKTAGONIE, niczym się nie różni. To organizacyjnie najwyższy światowy poziom.

Z perspektywy lat, patrząc na dwa zwycięstwa z Mamedem Chalidowem, podpiszesz się pod zdaniem, że odniosłeś wtedy wielki sukces sportowy, ale jednak nie przekułeś go w duży sukces medialny? Że nie wykorzystałeś w pełni tamtych zwycięstw?

– Nie zgadzam się z tym. Po tamtej walce chciałem jeszcze zahaczyć o pas wagi ciężkiej. Nie żałuję tamtej decyzji. Bardziej żałowałbym, że czegoś nie spróbowałem, niż że próbowałem z całych sił, ale się nie udało. Tak podchodzę do życia – realizuję dużo projektów, część nie wypala, ale to normalne. Poza tym teraz jestem w Oktagonie. Dostałem bardzo dobrego zawodnika, numer dwa rankingu. Dużo osób patrzyło na to przez pryzmat: jeśli nie poradzi sobie z nim, to będzie koniec Tomasza Narkuna. Ja tak nie myślałem. Wiedziałem, że muszę być sobą i wtedy w stanie pokonać każdego.

WYNIKI OKTAGON MMA 95

93 kg: Tomasz Narkun (22-7) pokonał Daniela Škvora (11-5) przez duszenie w 1. rundzie.
83,9 kg: Matúš Juráček (14-6) pokonał Jozefa Wittnera (16-8) przez TKO w 3. rundzie.
56,7 kg: Aaron Aby (20-11-1) pokonał Davida Dvořáka (22-8) na punkty.
93 kg: Timo Feucht (9-2) pokonał Zdenka Polívkę (10-9) przez TKO w 1. rundzie.
~69 kg: Václav Štěpán (6-0) pokonał Arię Azarnoosha (3-4) na punkty.
93 kg (Stand & Bang): Robin Fošum pokonał Tomáša Klabíka na punkty.
65,8 kg: Marco Novák (8-3) pokonał Anatolija Baala (10-5-1) przez TKO w 2. rundzie.
77,1 kg: Viktor Červinský (6-3) pokonał Daniela Hromka (6-6) na punkty.
72,1 kg: Husein Kadimagomaev (15-2) pokonał Marco Elpidio (25-14-2) na punkty.
70,3 kg: Rakhim Iliskhanov pokonał Patrika Pikeša na punkty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo