Szef UFC zaangażowany w walkę Joshua – Fury. Prawa telewizyjne i arena już ustalone
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL/Mark Robinson/Matchroom Boxing
Dana White ujawnił kulisy negocjacji w sprawie hitowego starcia wagi ciężkiej między Tysonem Furym a Anthonym Joshuą, potwierdzając dopięcie umów telewizyjnych i wybór lokalizacji. Szef UFC nie kryje jednak irytacji przedłużającą się sagą i podkreśla, że mimo ogromnych pieniędzy na stole, ostateczny los pojedynku brytyjskich gigantów zależy wyłącznie od ich determinacji.
White ujawnił swoją rolę w próbach doprowadzenia do długo wyczekiwanego starcia między Joshuą a Furym. Sternik federacji UFC, który na początku roku uruchomił firmę promocyjną Zuffa Boxing przyznał, że brał czynny udział w zabezpieczaniu kluczowych aspektów organizacyjnych tego wydarzenia. Choć walka brytyjskich gigantów wagi ciężkiej spodziewana jest w listopadzie bieżącego roku, jej ostateczny kształt wciąż budzi wątpliwości.
Podczas konferencji prasowej po gali UFC 330, White doprecyzował zakres swoich działań w rozmowach z obozami zawodników. Zapytany o to, dlaczego Joshua może nalegać na lokalizację w Wielkiej Brytanii, skoro szef UFC miał sfinalizować umowę, odpowiedział: – Cóż, nie przygotowywałem jego kontraktu. Chwilę później zdradził jednak, co udało się ustalić pod jego egidą. – Zrealizowaliśmy umowę telewizyjną oraz umowę dotyczącą miejsca walki – wyjawił White.
Dana White o walce Joshua – Fury: Chcecie walczyć czy nie chcecie walczyć?
Głównym punktem zapalnym pozostaje wybór areny. Choć nowojorskie Madison Square Garden wyrosło na faworyta do organizacji tego widowiska, Joshua i jego promotor Eddie Hearn potwierdzili, że chcą przeprowadzenia walki na ojczystej ziemi. White zadeklarował, że nie zamierza blokować takiego rozwiązania. Zapytany, czy byłby zadowolony z walki na terenie Wielkiej Brytanii, odparł: – Byłbym zadowolony, tak.
Szef UFC nie krył jednak irytacji przedłużającymi się negocjacjami między „Królem Cyganów” a Joshuą. – Słuchajcie, ta cholerna saga, zobaczymy, jak to się wszystko potoczy. Chodzi o to, że oni albo chcą walczyć, albo nie – stwierdził 57-latek. Według niego ogromne pieniądze czekające na zawodników powinny ułatwić porozumienie, o ile obaj byli mistrzowie świata wagi ciężkiej traktują sprawę poważnie.
White kontynuował swoją wypowiedź, podkreślając fundamentalną zasadę robienia biznesu w sportach walki. – Słuchajcie, aby doprowadzić do walki, dwóch facetów musi chcieć walczyć. Kropka. Koniec historii-. Odniósł się również do kwestii formalnych: – Kontrakty i to wszystko, w tej walce do zgarnięcia jest mnóstwo cholernych pieniędzy. Chcecie walczyć czy nie chcecie walczyć? Gówno mnie to obchodzi w jedną czy drugą stronę.
Szef UFC przyznał również, że fani boksu czekają na ten pojedynek od dekady, co rzuca cień na obecne rozmowy. – Ta walka powinna odbyć się 10 lat temu. Czy dojdzie do niej teraz? Zobaczymy – stwierdził White.
Obaj pięściarze są po niedawnych zwycięstwach – Fury pokonał Mariusza Wacha, natomiast Joshua znokautował Kristiana Prengę w drugiej rundzie, choć sam dwukrotnie lądował na deskach w pierwszej odsłonie.

















