Joshua zaskoczył Fury’ego na konferencji. Ten aż nie dowierzał!
FOT. ABACA/NEWSPIX.PL
Anthony Joshua zszokował bokserski świat informacją o konsultacjach ze stryjem swojego rywala przed grudniową bitwą o Cardiff, w której narożniku „AJ-a” stanie dodatkowo były trener oponenta, Ben Davison. „Król Cyganów” odpowiedział na te rewelacje pewną zapowiedzią brutalnego nokautu, obiecując szybkie zakończenie starcia na Principality Stadium.
Zaskakujące kulisy przygotowań do brytyjskiego starcia gigantów
Podczas pierwszej konferencji prasowej w Londynie przed zaplanowaną na 11 grudnia walką w Cardiff, Anthony Joshua ujawnił, że pozostaje w kontakcie z Peterem Furym – stryjem swojego najbliższego rywala. Peter Fury to szkoleniowiec, który doprowadził Tysona Fury’ego do sensacyjnego zwycięstwa nad Władimirem Kliczko w 2015 roku, jednak od lat nie rozmawia z bratankiem z powodu sporów finansowych. „AJ” przyznał, że korzysta z wiedzy doświadczonego trenera dzięki znajomości ze sparingpartnerem Mattym Harrisem.
Pytany o to, czego może nauczyć się o swoim przeciwniku od jego stryja, Joshua zaznaczył, że konsultacje dotyczą głównie jego własnego rozwoju. „Nie chodzi o samego Fury’ego, ale o nasz trening i to, jak mogę podejść do tej walki. To tutaj mogę się poprawić. Każdy będzie mi mówił, jak wygrać. Ale najważniejszą osobą, której muszę teraz słuchać na tym etapie kariery, jestem ja sam”.
Szacunek i zapowiedzi nokautu na Principality Stadium
W narożniku Joshuy zasiądzie Ben Davison, który w przeszłości pomagał Fury’emu wrócić na szczyt po trzyletniej przerwie. Informacja ta wyraźnie zaskoczyła „Króla Cyganów”, który początkowo z niedowierzaniem dopytywał swojego promotora Franka Warrena, czy wybór ten jest potwierdzony. Fury szybko jednak przeszedł do ofensywy słownej, przypominając o kulisach rozstań z trenerem.
„Nie zapominajcie, że zostawiłem Bena Davisona, aby przejść do SugarHilla Stewarda, ponieważ nie był wystarczająco dobry, a to ten sam Ben Davison, którego Anthony Joshua opuścił, bo nie był wystarczająco dobry” – stwierdził Fury, nawiązując do roszad w sztabie Joshuy po jego porażce z Danielem Dubois we wrześniu 2024 roku.
Mimo uszczypliwości, pierwsza konferencja przebiegła w atmosferze wzajemnego respektu. Joshua zainicjował minutę ciszy ku pamięci zmarłych przyjaciół, a Fury nazwał swojego rodaka wzorem do naśladowania. Nie zmieniło to jednak nastawienia aktualnego mistrza do samego przebiegu walki, którą zamierza rozstrzygnąć w brutalny sposób.
„Wyjdę tam i go zdmuchnę. Złapię go, a kiedy to zrobię, będzie po wszystkim” – zapowiedział Fury. Joshua, reagując na te słowa z uśmiechem, przyznał: „Nie spodziewam się po tym człowieku niczego innego niż stwierdzenia, że pozbawi mnie przytomności”. Konferencję zakończył tradycyjny face-off, który przebiegł w spokoju, choć obaj zawodnicy zapowiedzieli, że w Cardiff liczyć będzie się już tylko wymiana ciosów.


















