Jay Silva nie żyje. Druzgocące wieści ze świata sportów walki
Foto Marcin Bulanda / PressFocus
Nie żyje Jay Silva. Świat sportów walki żegna byłego zawodnika m.in. UFC czy KSW. Odszedł w wieku 45 lat.
Jay Silva nie żyje
Tragiczne wieści napłynęły ze świata sportów walki. Nie żyje Jay Silva. Były zawodnik największych światowych organizacji, w tym UFC oraz KSW, zmarł w wieku 45 lat. O odejściu utytułowanego wojownika poinformowała federacja FAME MMA, w której Amerykanin występował w ostatnim czasie.
Silva był postacią doskonale znaną polskim kibicom. W trakcie swojej bogatej kariery stoczył łącznie 27 pojedynków, z których 12 zakończyło się jego zwycięstwem. Po zakończeniu etapu w KSW zawodnik kontynuował swoją sportową drogę w organizacjach typu freak fight.
Środowisko żegna Amerykanina
Federacja FAME MMA opublikowała w mediach społecznościowych oficjalne pożegnanie, podkreślając profesjonalizm sportowca. „Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci zawodnika FAME Jaya Silvy. Jay swoimi występami wnosił wielki uśmiech, pozytywne emocje i profesjonalizm prawdziwego sportowca” – czytamy w komunikacie.
Przedstawiciele organizacji zaznaczyli również, że Amerykanin na trwałe zapisał się w historii polskiej federacji. „Na zawsze pozostanie częścią historii naszej federacji! Bliskim, rodzinie oraz przyjaciołom Jaya składamy najszczersze kondolencje. Spoczywaj w pokoju!” – napisano w dalszej części oświadczenia.
Głos po śmierci zawodnika zabrał także jeden z włodarzy FAME MMA, Michał „Boxdel” Baron, który wspominał relacje łączące go z Silvą poza klatką. „Byłeś świetnym człowiekiem Jay. Dziękuje za wesołe momenty na programach, dobre walki i prywatne pogadanki. Będzie nam wszystkim Ciebie bardzo brakować” – przekazał.

















