Wysyp talentów w Ekstraklasie. Urban musi powołać ich do reprezentacji
fot. Michal Gaciarz / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Reprezentacja Polski ma przed sobą cztery mecze w Lidze Narodów. Jan Urban w piątek ogłosi powołania na najbliższe zgrupowanie. Podpowiadamy selekcjonerowi i prezentujemy kandydatów, którzy powinni znaleźć się w pierwszej reprezentacji.
Liga Narodów to okazja do eksperymentów i przebudowy
Reprezentacja Polski po spadku do dywizji B w Lidze Narodów będzie mierzyć się z rywalami o podobnym poziomie. Przed nami długie zgrupowanie, podczas którego Biało Czerwoni zagrają dwukrotnie z Bośnią i Hercegowiną (25.09., 05.10.) oraz po razie ze Szwecją (28.09.) i Rumunią (02.10.). Wydaje się, że to dobry moment, aby przetestować nowych zawodników, na których polska kadra może opierać się w przyszłości. Jan Urban rozpoczął ten proces już podczas poprzedniego zgrupowania, kiedy to w meczach towarzyskich szanse otrzymali Karol Czubak, Oskar Wójcik, Norbert Wojtuszek czy Mateusz Żukowski.
Ten sezon Ekstraklasy ma nieoczywistych bohaterów, a coraz ważniejsi w swoich drużynach są młodzi polscy zawodnicy, którzy biją do bram pierwszej reprezentacji. Przedstawiamy kandydatów, na których już teraz powinien postawić Urban.
Kacper Urbański
Listę zaczynamy od zawodnika, który był już przecież powoływany do reprezentacji Polski, a nawet robił w niej prawdziwą furorę. Kacper Urbański po mistrzostwach Europy wpadł jednak w dołek, z którego wydostaje się dopiero teraz. Roczny epizod w Legii Warszawa był dla niego bardzo nieudany – wydawało się, że pod wodzą Marka Papszuna wróci do formy, ale tak się nie stało. Tego lata postawił na niego Górnik Zabrze, czego z pewnością nie żałuje. W nowym otoczeniu Urbański stopniowo się odbudowuje, ale już teraz można przyznać, że na boiskach Ekstraklasy tak dobrze jeszcze nie wyglądał.
Górnik otoczył Urbańskiego opieką i stworzył mu odpowiednie warunki. 22-latek stał się liderem ofensywy, o czym świadczy fakt, że jest etatowym wykonawcą rzutów karnych. W 15 meczach tego sezonu zgromadził cztery bramki i trzy asysty, ale nie chodzi wyłącznie o statystyki. Urbański znów czaruje, na boisku ma dużą swobodę i może pokazywać niesamowite umiejętności techniczne. Lukas Podolski apeluje do Urbana, że to dobry moment, aby pomocnik wrócił do reprezentacji.
Wojciech Mońka
Wojciech Mońka to bezwzględny bohater drugiej części minionego sezonu. Wywalczył miejsce w składzie Lecha Poznań i zgarnął nagrodę dla najlepszego obrońcy Ekstraklasy. Dla Urbana było to jednak za mało, by wysłać mu debiutanckie powołanie. Teraz wątpliwości mieć nie powinien – 19-latek w dalszym ciągu jest liderem defensywy Lecha, zbiera doświadczenie na arenie europejskiej i gra od deski do deski w każdym meczu.
Mońka to wielki talent, w który warto inwestować i rozwijać. Trudno wskazać inny przykład z polskiego boiska, by zawodnik w tak młodym wieku stanowił o sile drużyny, która jest przecież mistrzem Polski. Mońki nie przeraził poziom w Europie, gdzie radzi sobie równie dobrze, co w Ekstraklasie. Urban nie powinien dłużej zwlekać, a ponowne pominięcie wychowanka Lecha Poznań może już świadczyć wyłącznie o uprzedzeniu do stawiania na młodzież.
Michał Gurgul
Do niedawna być może największe zaskoczenie w tym zestawieniu, ale Michał Gurgul na przestrzeni ostatnich miesięcy rozwinął się niesamowicie. Mógł obawiać się o miejsce w Lechu Poznań, ale teraz jego pozycja jest niepodważalna. Gurgul zapracował na to świetną postawą w defensywie – praktycznie nie da się go przejść. W obronie gra bardzo inteligentnie, a do tego zapewnia dodatkowe rozwiązania przy rozegraniu piłki. Coraz lepiej radzi sobie w ofensywie, bowiem zanotował w tym sezonie już trzy asysty.
Gurgul może okazać się zbawieniem dla kadry w kontekście obsady lewej strony defensywy. To problem od lat, natomiast 20-latek ma odpowiedni profil do tego, by zabetonować miejsce na tej pozycji na dłużej. Zdecydowanie bliżej mu do zawodnika, który może utworzyć ze stoperami tercet w linii i posyłać celne podania. To może zapewnić swobodne przejście z formacji z trójką stoperów i wahadłami, tak aby nie przebudować całego systemu rozegrania piłki od tyłu.
Bartosz Nowak
Nie ma wątpliwości, że Bartosz Nowak zasłużył na powołanie już podczas poprzedniego zgrupowania. Najlepszy piłkarz minionego sezonu Ekstraklasy nie znalazł jednak uznania w oczach Urbana. Oczywiście, ma on już 33 lata i nie da się wokół niego budować zespołu, ale nagroda za wysiłek i świetną formę jak najbardziej się należy. Nowak nie spuścił z tonu i dalej jest liderem GKS-u Katowice. Jego dorobek na tym etapie kampanii to bramka i aż osiem asyst.
Nowak może zapewnić Biało-Czerwonym to, czego często brakuje – serwis do napastnika. Znakomicie dogrywa ze stojącej piłki, a także ma zmysł do podań za linię obrońców. Liczba asyst nie jest przypadkowa. To piłkarz, któremu z łatwością przychodzi znajdowanie dogodnie ustawionych partnerów i posyłanie im celnych piłek.
Marcel Reguła
Ostatnim na liście oczekiwanych powołań jest Marcel Reguła, nieprzypadkowo łączony tego lata z Borussią Dortmund. Transfer był o krok, lecz finalnie pozostał na jeszcze jeden sezon w Zagłębiu Lubin. 19-latek odnajduje się świetnie w trudnym otoczeniu – zespół Leszka Ojrzyńskiego jest nastawiony skrajnie defensywnie, a on odpowiada za większość poczynań w ataku. Jest motorem napędowym praktycznie wszystkich akcji Miedziowych i w tej roli spisuje się bardzo dobrze.
Potencjał Reguły mogliśmy poznać także w meczach reprezentacji Polski do lat 21, której jest jednym z liderów. Jeśli popracuje nad regularnością, stać go na dużą zagraniczną karierę. Biało-Czerwonym może zaoferować nowe rozwiązania w ataku – to zawodnik, który znakomicie pracuje w pressingu, jest szybki i potrafi dłużej utrzymać się przy piłce.
Do obserwacji: Piotr Samiec-Talar, Jakub Krzyżanowski, Kajetan Szmyt, Antoni Kozubal, Norbert Wojtuszek, Xavier Dziekoński, Sławomir Abramowicz.
Kandydatów jest oczywiście więcej. Piotr Samiec-Talar znakomicie wyglądał na początku sezonu i z pewnością był w kręgu zainteresowania, ale złamał nadgarstek i automatycznie stracił szanse na powołanie. Jeśli lider Śląska Wrocław utrzyma wysoką dyspozycję, temat gry w reprezentacji Polski może wrócić w listopadzie. Podobnie w przypadku Kajetana Szmyta, który ociera się już o poziom reprezentacyjny, ale potrzebuje większej regularności. W obecnym sezonie jest najjaśniejszym punktem ofensywy Jagiellonii Białystok, a swoją klasę potwierdza nie tylko w Ekstraklasie, ale też na europejskim podwórku. W obliczu problemów z obsadą bramki Jan Urban może szukać rozwiązania w polskiej lidze. Bartłomiej Drągowski popełnia błędy, Mateusz Kochalski dopiero zaczyna przygodę w nowym klubie, a Xavier Dziekoński i Sławomir Abramowicz od dawna prezentują stały, wysoki poziom. Być może to czas, aby któryś z nich przebił się do seniorskiej kadry. Opcją na lewą stronę defensywy jest też Jakub Krzyżanowski, który rozwija się w niesamowitym tempie. Po trudnym początku sezonu z każdym meczem daje coraz więcej, a jego pozycja w Wiśle Kraków jest niepodważalna.

















