Benedyczak wspomina spotkanie z Buffonem! “Wołał do mnie Szczęsny”
Kasimpasa
Adrian Benedyczak za czasów gry w Parmie miał okazję spotkać Gianluigiego Buffona. Na antenie Kanału Sportowego opowiedział, jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z włoską legendą.
Adrian Benedyczak o spotkaniu z Buffonem
Adrian Benedyczak za czasów gry w Parmie miał okazję poznać Gianluigiego Buffona. Włoska legenda, która rozegrała 265 meczów w barwach tej ekipy, kończyła powoli karierę, ale świetnie czuła się w roli mentora dla młodszych zawodników. Słowa naszego rodaka doskonale to potwierdzają.
Jeśli chodzi o nasze pierwsze spotkanie, to patrzyłem na niego jak na legendę, na obrazek. Pamiętam, że jego pierwsze słowa do mnie: „Ej, Polaco. Szczęsny, Wojciech Szczęsny”, i zaczął coś po włosku do mnie rozmawiać. Ja jeszcze na początku nie rozumiałem nic, tylko „come stai”. Dało się w ogóle odczuć, że była to taka legenda. On dla nas, zwłaszcza dla takich młodych zawodników, był dosłownie jak wujek. Cokolwiek do niego nie podszedłeś, cokolwiek byś nie poprosił, to on był w stanie ci wszystko zorganizować, wszystko wytłumaczyć. Pamiętam, jak mieliśmy dużo takich odpraw, to on potrafił tym młodym defensywnym zawodnikom wszystko tłumaczyć, jak to ma wyglądać, jak ustawiać się, bo przecież grał z takimi dobrymi środkowymi obrońcami, więc dla niego to było normalne
powiedział na antenie Kanału Sportowego.
Sam Benedyczak w barwach Parmy rozegrał 129 meczów, w których strzelił 29 goli. Tego lata na stałe przeniósł się zaś do tureckiej Kasimpasy, gdzie też idzie mu świetnie. W tym sezonie tamtejszej ekstraklasy zdobył już cztery bramki w pięciu występach. Jego ekipa zajmuje 4. miejsce w tabeli Super Lig.
Czytaj też: Adrian Benedyczak trafi do kadry? Sam przyznaje: Jestem pod obserwacją

















