To jest największe pole do poprawy w reprezentacji. Nie ma co do tego złudzeń
Fot. Szymon Gorski / Newspix /NEWSPIX.PL
Na antenie Kanału Sportowego dyskutowano, w jaką stronę ma pójść reprezentacja Polski. Zapanowała powszechna zgoda, że największe pole do poprawy w kadrze tyczy się przede wszystkim kwestii zarządzania meczem.
Zarządzanie meczem – to musi poprawić reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski ma za sobą rozczarowujące zgrupowanie. W czterech meczach Ligi Narodów wygrała tylko z Rumunią. W starciach z Bośnią i Hercegowiną i Szwecją nie potrafiła natomiast zgarnąć kompletu punktów. Kibice z obawą czekają na kolejne, listopadowe zgrupowanie. Na razie forma Biało-Czerwonych nie stawia ich w roli faworytów do awansu do Dywizji A Ligi Narodów czy na EURO 2028.
Na antenie Kanału Sportowego dyskutowano, w jakim kierunku ma pójść kadra. Być może zmian wymaga sztab szkoleniowy. Zarządzanie meczem to bowiem aspekt, który powinien zostać jak najszybciej poprawiony.
Potrzebne są zmiany w sztabie?
Zarządzaniem meczem to duży problem. Sztab szkoleniowy powinien pomagać Janowi Urbanowi, powinien czytać grę. Po to tam są, a nie po to, by tylko przytakiwać i robić to, czego chce trener Urban. Tutaj jest największe pole do poprawy
stwierdził Rafał Gikiewicz.
Rozmawialiśmy już kilka tygodni temu i wysunąłem tezę dotyczącą świętej pamięci Jacka Magiery, że wraz z jego odejściem z tego ziemskiego padołu skończyła się taka konstruktywna rozmowa. Wydaje mi się, że Magiera był człowiekiem, którego bardzo szanował Urban: który mógł się z Urbanem nie zgadzać. Nie musiał spoglądać na pewne sprawy w ten sam sposób. I ewidentnie dzisiaj mam w głowie coś takiego jak dozbrojenie tego sztabu. Bo gdybyśmy tak popatrzyli na merytoryczną wartość wielu sztabów klubowych w Ekstraklasie, gdzie w Legii potrzebny jest drugi autobus dla trenerów, a w paru innych klubach sztaby to jest kilkanaście ludzi… to akurat polska federacja jest znacznie bogatsza niż wiele klubów Ekstraklasy. Absolutnie stać ich na fachowców z najwyższej półki. Jeśli Szwecja i trener Graham Potter mogą sobie na przykład zabrać faceta od stałych fragmentów gry z Tottenhamu, który wcześniej był w Arsenalu, no to chyba tutaj związek z trenerem rozmawiać i trenera przekonywać, żeby jednak te nowe postacie w sztabie się pojawiły
przyznał Mateusz Borek.
Więcej na antenie Kanału Sportowego!

















