Infantino może mieć kontrkandydata! Były gracz Tottenhamu chce szefować FIFA
Gianni Infantino Imago / Zac Goodwin
Były defensor Tottenhamu Ramon Vega oficjalnie rzuca wyzwanie Gianniemu Infantino i ogłasza start w nadchodzących wyborach na prezydenta FIFA. 55-letni Szwajcar zapowiada gruntowną naprawę struktur światowej federacji oraz walkę o przywrócenie jej wiarygodności i jedności.
Ramon Vega rzuca wyzwanie Infantino
Były obrońca Tottenhamu Hotspur, Ramon Vega, oficjalnie ogłosił zamiar ubiegania się o stanowisko prezydenta FIFA w przyszłorocznych wyborach, podaje „BBC Sport”. 55-latek jest pierwszą osobą, która potwierdziła chęć rzucenia wyzwania Gianniemu Infantino. Obecny szef światowej federacji mierzy się z falą krytyki po nieudanej próbie sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom, co wywołało ogromny sprzeciw w środowisku piłkarskim.
Vega, który w trakcie kariery zawodniczej reprezentował również barwy Celticu i Watfordu, po przejściu na sportową emeryturę w 2004 roku związał się z branżą finansową. Szwajcar, mający na koncie 23 występy w barwach narodowych, podkreśla, że jego celem jest głęboka naprawa struktur federacji. „Kandyduję, aby zjednoczyć światową rodzinę piłkarską, przeprowadzić autentyczną i trwałą reformę, zmodernizować FIFA na miarę XXI wieku, przywrócić stabilność oraz wiarygodność, a także odbudować zaufanie, którego nasza dyscyplina pilnie potrzebuje” – zadeklarował Vega.
Trudna droga do zmian w strukturach FIFA
Dla Vegi nie jest to pierwsza próba włączenia się do walki o najważniejszy fotel w świecie futbolu. Były defensor rozważał start już w 2015 roku po zawieszeniu Seppa Blattera, a cztery lata później otwarcie zapowiadał rywalizację z Infantino. Wówczas nie zdołał jednak zebrać wymaganego poparcia pięciu z 211 krajowych federacji członkowskich, co uniemożliwiło mu znalezienie się na karcie do głosowania.
W opublikowanym oświadczeniu pretendent do roli szefa FIFA zaznacza, że piłka nożna nie powinna być własnością urzędników. „Kandyduję, ponieważ moje życie przygotowało mnie do służby tej dyscyplinie. Piłka nożna nie należy do prezesów, konfederacji czy administratorów. Futbol jest większy niż jakiekolwiek stanowisko, jakakolwiek jednostka czy jakakolwiek instytucja. To gra ludzi i należy do wszystkich: zawodników, trenerów, sędziów, kibiców, wolontariuszy, klubów, lig, związków i społeczności, które dają piłce życie” – czytamy w komunikacie.
Vega uważa, że obecne rządy doprowadziły do głębokiego kryzysu tożsamościowego organizacji. „Należy ona do każdego dziecka odkrywającego tę grę, każdego profesjonalisty niosącego nadzieje narodu i miliardów kibiców, których pasja czyni futbol grą całego świata. Piłka nożna musi zawsze być na pierwszym miejscu. Jednak zbyt długo podziały rozdzierały naszą piłkarską rodzinę. Obecne kierownictwo zdemoralizowało grę. Słabe zarządzanie nadszarpnęło wiarygodność FIFA i podważyło zaufanie w całej światowej rodzinie piłkarskiej. Musimy powstrzymać eskalację tego konfliktu” – argumentuje kandydat.
Nowy kierunek
Były piłkarz Kogutów w mocnych słowach opisuje kondycję, w jakiej obecnie znajduje się światowa federacja. „Bitwy napędzane ego w administracji piłkarskiej nigdy nie powinny szkodzić tym, którzy liczą się najbardziej: zawodnikom, trenerom, sędziom i kibicom na całym świecie. Oni nie są odpowiedzialni za te konflikty. Zasługują na coś lepszego. Piłka nożna jest na izbie przyjęć, pod aparaturą podtrzymującą życie. Nie możemy dłużej czekać” – alarmuje Szwajcar.
W podsumowaniu swojego manifestu Vega wezwał do radykalnego odcięcia się od dotychczasowych metod zarządzania. „FIFA potrzebuje nowego kierunku i fundamentalnej reformy. Musimy zjednoczyć rodzinę piłkarską, przywrócić zaufanie, zaprowadzić stabilność i zmodernizować zarządzanie FIFA. Wymaga to zdecydowanych zmian – nie kosmetycznych poprawek” – zakończył. Mimo że UEFA, Concacaf i Azjatycka Konfederacja Piłkarska wzywały Infantino do ustąpienia, obecny prezes oświadczył w zeszłym miesiącu, że jest „w pełni zaangażowany w prowadzenie FIFA”.

















