Julian Zakrzewski Hall przemówił ws. reprezentacji Polski
Julian Zakrzewski Hall nie pojedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski. Fot. ZUMA/NEWSPIX
Julian Zakrzewski Hall ma dopiero 18 lat, a już robi karierę w MLS. Napastnik New York Red Bulls w końcu przemówił ws. ewentualnego powołania do kadry Jana Urbana.
Julian Zakrzewski Hall urodził się i wychował w Nowym Jorku, ale dzięki mamie Agnieszce ma też polskie obywatelstwo. I jak przyznał na łamach Kanału Sportowego, czuje więź z Polską, którą nawet kilka razy odwiedził.
– Co prawda nie znam języka, a zaledwie kilka zwrotów, ale uwielbiam pierogi i polską kiełbasę. A moim idolem jest Robert Lewandowski. Podziwiam też Piotra Zielińskiego – mówił rok temu w rozmowie z Jakubem Kowalikowskim.
Stany Zjednoczone usłyszały o nim w 2023 roku, gdy zadebiutował w MLS jako 15-latek! Tylko trzech piłkarzy w historii było młodszych w amerykańskiej lidze, w tym m.in. Freddy Adu. I choć niedługo potem pojawiły się plotki o zainteresowaniu ze strony Barcelony, to dopiero niedawno zrobiło się głośno o Hallu. 18-letni napastnik rozegrał już 40 spotkań w lidze i ma na koncie dziewięć goli oraz pięć asyst. W tym sezonie zdobył sześć bramek, czyli tylko o dwie mniej niż Leo Messi.
Julian Zakrzewski Hall a reprezentacja Polski
Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski, nie jest obecnie w zbyt uprzywilejowanej sytuacji, jeśli chodzi o kwestie napastników, więc coraz głośniej o potencjalnym powołaniu dla Zakrzewskiego.
Cezary Kulesza jest zdeterminowany, by nastolatek zdecydował się na grę dla reprezentacji Polski. W ostatnich dniach poleciał do Nowego Jorku, by spotkać się z mamą zawodnika. – Rozmowa była długa, konstruktywna, nastawienie mamy zawodnika jest pozytywne, miała wiele pytań i myślę, że udzieliliśmy jej wszystkich informacji. Zapewne decyzja będzie należała do samego zawodnika, jaki kraj wybierze. Jeżeli pojawiła się szansa, by grał dla naszej reprezentacji, trzeba było z niej skorzystać. Zobaczymy, co z tego wyniknie – powiedział prezes PZPN w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”.
W końcu głos zabrał sam zainteresowany.
– W ostatnim czasie dużo mówiło się o zainteresowaniu ze strony Polaków. Czy możesz coś więcej powiedzieć na ten temat? Swoją drogą to wielka nobilitacja, że interesuje się tobą kraj z takimi wspaniałymi piłkarskimi tradycjami – zagaił dziennikarz.
– Muszę oddać szacunek mojej mamie, że się tam urodziła i część mnie też jest polska. Oczywiście jestem na wszystko otwarty. Szanuję moje polskie korzenie, ale też szanuję moje amerykańskie. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość – stwierdził Hall.
– Amerykańska reprezentacjo, słyszysz to? Bierzcie go szybko – wtrącił się Bradley Wright-Phillips, były gracz Manchesteru City czy właśnie New York Red Bulls.
Najbliższa szansa na powołanie do polskiej kadry już niedługo, bo 31 maja zagramy towarzysko z Ukrainą, a cztery dni później z Nigerią.

















