Jan Urban w końcu to przyznał. “To jest nie do obrony”
Jan Urban FOT. Lukasz Jurga/Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Jan Urban przyznał, że reprezentacja Polski ma problem ze stałymi fragmentami gry. Na pracę nad tym elementem nie ma jednak dużo czasu.
Jan Urban o stałych fragmentach gry
Jan Urban na konferencji prasowej przed piątkowym meczem z Rumunią wypowiedział się na temat stałych fragmentów gry. Przyznał, że kadra ma z tym problem, ale jednocześnie nie ma zbyt dużo czasu na poprawienie tego elementu.
Zgadza się, że tracimy bramki po stałych fragmentach gry. To jest nie do obrony – sam fakt, że tak się dzieje. Nie zgadzam się, że panuje u nas chaos. Wystarczy zobaczyć na nasze ustawienie. To jest kwestia zachowania i aktywności defensywnej. Ja już wcześniej podkreślałem, że reprezentacje Bośni i Hercegowiny oraz Szwecji miały miesiąc czasu w trakcie mundialu na pracę
stwierdził.
Moim zdaniem, jeśli już mówimy o Szwedach, oni nie przygotowali stałych fragmentów na tym zgrupowaniu. Oni to zrobili wcześniej, teraz tylko przypominają. Są po prostu w tym dobrzy. Pewność siebie jest efektywna. Każdy zespół ma swoje atuty – dla Szwedów to są właśnie stałe fragmenty. Nie ustrzegliśmy się błędów w tej sferze. My pracujemy nad tym aspektem, ale nie przeznaczamy na nie tyle czasu, ile byśmy chcieli. Jest wiele innych rzeczy, które trzeba zrobić, a naprawdę nie ma na to czasu. Zgrupowanie reprezentacji odbywa się w większości przypadków na aktywacji, meczu, regeneracji i treningu uzupełniającym. To powoduje, że nawet czas treningu nie może być długi
dodał selekcjoner.
Czytaj też:
- Media: Jan Urban gra o posadę. Selekcjoner komentuje
- Występ gwiazdora Lecha odmieni podejście Urbana? Selekcjoner komentuje
- Jan Urban zamierza zadziwić składem. Sięga po dawną broń
Więcej na antenie Kanału Sportowego!


















