Hagi załamany po porażce z Polską. Tak zareagował na pytanie o dymisję
MARCIN SZYMCZYK/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Gheorghe Hagi zabrał głos po dotkliwej porażce z Polską. Selekcjoner reprezentacji Rumunii odniósł się do pytań o swoją przyszłość podczas konferencji prasowej.
Gheorghe Hagi wziął na siebie winę za porażkę z Polską
Gheorghe Hagi wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w meczu o punkty po objęciu reprezentacji Rumunii. W piątek jego podopieczni przegrali 0:6 z Polską na PGE Narodowym. Po zakończeniu spotkania legenda „Tricolorii” wzięła pełną odpowiedzialność za fatalny występ przyjezdnych.
– Nie ma sensu rozmawiać o dymisji, myślimy tylko o meczu ze Szwecją. To moja wina, popełniłem błąd taktyczny. Powinniśmy lepiej się bronić, nawet gdy graliśmy w dziesiątkę. Powinniśmy przeprowadzać szybkie atak, spróbować zagrać ofensywnie – przyznał selekcjoner na konferencji prasowej, ucinając spekulacje na temat natychmiastowego odejścia ze stanowiska.
Hagi podkreślił, że klasa podopiecznych Jana Urbana nie była zaskoczeniem, jednak rozmiary porażki są dla niego kompromitujące. – Wiedziałem, że Polska gra dobrą piłkę. Kiedy tracisz 4 gole u siebie i 6 na wyjeździe, jasne jest, że to ja jestem głównym winowajcą! – dodał trener Rumunów cytowany przez portal „Fanatik”.
Sytuacja gości stała się krytyczna już w 22. minucie, kiedy to czerwoną kartkę obejrzał Radu Dragusin. Grający w przewadze Polacy nie mieli litości dla rywali – hat-trickiem popisał się Robert Lewandowski, a kolejne trafienia dołożyli Piotr Zieliński oraz Jan Bednarek.
Mimo ogromnego rozczarowania „Maradona Karpat” stara się znaleźć siłę do dalszej pracy przed kolejnymi wyzwaniami. – Chcąc nie chcąc, jutro muszę spróbować obudzić się optymistą. Czuję duży ból, ale muszę wyciągnąć z tego naukę, aby stać się lepszym – kontynuował szkoleniowiec.
Czytaj też: Oto tabela polskiej grupy Ligi Narodów po trzech meczach!
















