Media ujawniają zeznania Pawła Raczkowskiego ws. Adriana Siemieńca i afery SMS-owej
Konrad Swierad / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Nie milkną echa afery SMS-owej z udziałem Adriana Siemieńca. „Weszło” ujawnia treść zeznań sędziego Pawła Raczkowskiego u Komisji Ligi.
Tak Paweł Raczkowski zeznawał ws. Adriana Siemieńca
Adrian Siemieniec znalazł się w centrum afery ujawnionej przez dziennikarzy „Wirtualnej Polski”. Okazało się, że trener Jagiellonii Białystok skontaktował się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Chciał, by Paweł Raczkowski uprzedził go przed tym, jak pokaże żółtą kartkę jednemu z piłkarzy „Dumy Podlasia”. W piątek 2 października poznaliśmy wyrok Komisji Ligi, ukarano trenera, sędziego Raczkowskiego i Wójcika.
„Weszło” ujawnia nowe fakty w sprawie oraz treść zeznań sędziego Pawła Raczkowskiego. – Udało nam się dotrzeć do wyjaśnień, które przed Komisją Ligi złożył Paweł Raczkowski. 43-letni arbiter na spotkaniu z organem dyscyplinarnym twierdził, że o całej sprawie faktycznie poinformował Marcina Szulca już po zakończeniu sezonu, gdy sam przebywał na wakacjach. Według jego relacji obaj panowie mieli odbyć wówczas rozmowę telefoniczną, podczas której Raczkowskiemu przypomniało się o całej sytuacji, więc postanowił ją wyjawić. Sędzia, według własnych słów, tłumaczył to chęcią, by „przeciwdziałać nieusprawiedliwionym aferom”, a także „jak najlepiej służyć organizacji” – czytamy.
Na pytanie czy do rozmowy faktycznie doszło 25 czerwca, Raczkowski odpowiedział: „Skoro przewodniczący wskazał datę naszej rozmowy jako 25 czerwca, to pewnie to jest ta data”. Kilka dni później, na prośbę Szulca, przekazał przewodniczącemu screeny tamtej rozmowy. Dlaczego doświadczony arbiter z poinformowaniem swojego przełożonego zwlekał aż 39 dni? Jak stwierdził przed Komisją Ligi, on także początkowo nie miał świadomości, że doszło do naruszenia przepisów w sprawie nieuprawnionego kontaktu. Z jego wyjaśnień wynika, że pierwotnie zbagatelizował sprawę oraz że nie kontaktował się wówczas dodatkowo z trenerem Siemieńcem
dodaje źródło.
– W złożonych przed Komisją Ligi wyjaśnieniach Raczkowski przyznaje też, że bezpośrednio przed meczem doszło do rozmowy między nim a trenerem Jagiellonii, w towarzystwie zawodników i oficjeli. W trakcie rozmowy Adrian Siemieniec miał powtórzyć swoją prośbę. Raczkowski miał zaś odpowiedzieć, że zamierza sędziować uczciwie, z poszanowaniem przepisów i bez faworyzowania kogokolwiek. Rozmowa miała mieć charakter kurtuazyjny – czytamy.
Przypomnijmy, że Komisja Ligi ukarała Adriana Siemieńca grzywną i zawieszeniem na sześć meczów, Raczkowski otrzymał grzywnę finansową, a Wójcik został zawieszony na dwa lata.


















