Borek: Zrobiła się teraz jakaś dziwna nagonka na Urbana
FOT. LUKASZ JURGA/ARENA AKCJI/NEWSPIX.PL
Mateusz Borek podczas Mocy Futbolu zabrał głos na temat krytyki kibiców w stronę Jana Urbana po jego ostatnich decyzjach.
Borek nie rozumie krytykowania Urbana
Pod względem wyników czy gry trudno cokolwiek zarzucać Janowi Urbanowi, który błyskawicznie zdołał odmienić oblicze reprezentacji i wywalczyć baraże o awans na mundial. Część kibiców mimo to nieufanie patrzy w stronę selekcjonera, narzekając na jego powołania. Najczęściej krytykuje się stawianie na weteranów, jak na Bartosza Bereszyńskiego, czy Kamila Grosickiego, kosztem młodszych zawodników.
Jan Urban stawia jednak na hierarchię i takie podejście rozumie Mateusz Borek, którego zdaniem kadra potrzebuje także doświadczonych zadaniowców.
— Moim zdaniem zrobiła się teraz jakaś dziwna nagonka na Urbana. On zaliczył sześć meczów jako selekcjoner reprezentacji Polski: cztery wygrał i tylko dwukrotnie zremisował z Holandią. Zrobił jako trener wszystko, biorąc kadrę w trudnym momencie, żeby mieć moje zaufanie, do każdej decyzji. Pokazał mi, że powinienem mu ufać – zaczął dziennikarz.
— Ja może dzisiaj wziąłbym innego obrońcę za Bartka Bereszyńskiego, ale podejrzewam, że on go traktuje jako swojego człowieka, jako oficera, wszechstronnego zadaniowca. Tak samo jeśli mowa o Kamilu Grosickim, który wchodził z ławki dając impuls. Oprócz tego, że Jan Urban stawia na młodość, to na pewno chce on mieć też swoich żołnierzy – kontynuował Mateusz Borek.
W czwartek reprezentacja Polski zmierzy się z Albanią w półfinale baraży o awans na mundial. W potencjalnym finale Biało-Czerwoni zagrają z Ukrainą bądź Szwecją.
Czytaj też: Kluby z Bundesligi zakochane w reprezentancie Polski. Borek ujawnia!

















