PZPN reaguje na aferę wywołaną przez Kuleszę!
MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA.COM.PL/NEWSPIX.PL
Cezary Kulesza w ostatniej chwili wybrał dziecko, z którym Robert Lewandowski wyjdzie na murawę przed meczem z Bośnią i Hercegowiną. Według Tomasza Włodarczyka PZPN już wyjaśnił całą sytuację.
PZPN rozmawiał z rodzicami pominiętego chłopca
Podczas inauguracyjnego meczu nowej edycji Ligi Narodów pomiędzy Polską a Bośnią i Hercegowiną doszło do niecodziennego zdarzenia w tunelu prowadzącym na murawę. Prezes PZPN, Cezary Kulesza, zdecydował się na „podmianę” dziecka eskortującego Roberta Lewandowskiego. Szef federacji wskazał kapitanowi Biało-Czerwonych innego chłopca, z którym ten ostatecznie pojawił się na placu gry.
Cezary Kulesza odniósł się do całej sytuacji, wyjaśniając, że znał zmarłą matkę dziecka, którego wprowadził do eskorty. Co więcej, wziął na siebie pełną odpowiedzialność za incydent i przeprosił za zaistniałe zamieszanie.
Czytaj też: Kulesza tłumaczy i przeprasza. Dlatego „podmienił” dziecko przed meczem
Jak się okazuje, Polski Związek Piłki Nożnej podjął już kroki, aby wynagrodzić sytuację pominiętemu wcześniej chłopcu. Według informacji podanych przez Tomasza Włodarczyka, z jego rodzicami skontaktował się sekretarz federacji Łukasz Wachowski. Ustalono, że młody kibic będzie eskortował Roberta Lewandowskiego 17 listopada we Wrocławiu, kiedy to reprezentacja Polski zmierzy się w starciu ze Szwecją.
Piątkowy mecz z Bośnią i Hercegowiną zakończył się bezbramkowym remisem. Obecnie podopieczni Jana Urbana zajmują trzecie miejsce w czwartej grupie dywizji B z dorobkiem jednego punktu. W najbliższych dniach Biało-Czerwonych czekają kolejne spotkania, w których rywalami będą reprezentacje Rumunii oraz ponownie Bośni i Hercegowiny.
Czytaj też: Kulesza podmienił dziecko. Szwedzi piszą o skandalu


















