Totalny szok. Gwiazdor grał na MŚ… ze złamanym kręgosłupem
ICON SPORT/NEWSPIX.PL
Filar defensywy Arsenalu, William Saliba, występował na mundialu mimo złamania kręgosłupa, którego nabawił się jeszcze przed turniejem w lidze angielskiej. Heroiczna postawa stopera Trójkolorowych dobiegła końca w półfinałowym starciu z Hiszpanią, a o ewentualnej operacji i długości przerwy zadecydują szczegółowe badania.
Heroiczna postawa i bolesny koniec turnieju
Środkowy obrońca reprezentacji Francji, William Saliba, występował na Mistrzostwach Świata 2026, zmagając się z niezwykle poważnym urazem. Jak informuje RMC Sport, defensor Arsenalu grał na turnieju mimo złamania kręgosłupa. Kontuzja ta ostatecznie uniemożliwiła mu dokończenie półfinałowego starcia z Hiszpanią, w którym „Trójkolorowi” ulegli rywalom 0:2.
Dramat zawodnika rozegrał się w 30. minucie meczu na stadionie Dallas Cowboys. Wychowanek Saint-Etienne położył się na murawie i musiał opuścić plac gry. Schodząc z boiska, w dosadnych słowach określił swój stan zdrowia: „Mój kręgosłup wysiadł” – rzucił Saliba.
Uraz z Premier League i gra na środkach przeciwbólowych
Pęknięcia kręgosłupa piłkarz nabawił się dwa miesiące przed rozpoczęciem mundialu podczas jednego ze spotkań w lidze angielskiej. Aby móc wystąpić na boiskach w Stanach Zjednoczonych, były gracz OM przyjmował silne środki przeciwbólowe oraz znajdował się pod codzienną, specjalistyczną opieką sztabu medycznego kadry. Z powodu bólu nie był on w stanie uczestniczyć we wszystkich sesjach treningowych drużyny narodowej.
Mimo fatalnej diagnozy, postawa Saliby na turnieju i wysoki poziom jego gry są określane jako wyczyn graniczący z heroizmem. Obecnie czas rozbratu obrońcy z futbolem nie jest znany. W środę zawodnik przeszedł szczegółowe badania medyczne, które mają wykazać, czy konieczna będzie operacja. Wiadomo jedynie, że tego typu uraz wymaga bardzo długiego okresu odpoczynku i regeneracji.

















