Były szef FIFA szokuje. „Infantino to dyktator, który zapomniał o piłce!”
Gianni Infantino ZUMA/NEWSPIX.PL
Sepp Blatter ostro uderza w swojego następcę, zarzucając szefowi FIFA dyktatorski styl zarządzania i całkowite odejście od sportowych korzeni federacji. Były sternik światowego futbolu twierdzi, że dla Gianniego Infantino liczą się wyłącznie pieniądze, co niszczy autorytet piłkarskiej centrali.
Ostra krytyka pod adresem szefa FIFA
Sepp Blatter, były prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, w mocnych słowach ocenił działania swojego następcy i rodaka, Gianniego Infantino. W wywiadzie udzielonym dla stacji ZDF dziewięćdziesięcioletni działacz stwierdził, że obecny sternik światowego futbolu zupełnie odciął się od korzeni dyscypliny.
„Obecny prezydent rozmawia tylko z prezydentami i lata po świecie odrzutowcem. Zupełnie zapomniał, że istotą FIFA jest piłka nożna” – powiedział Blatter, wskazując na zbyt dużą koncentrację władzy decyzyjnej w rękach jednej osoby.
Czytaj także: Leo Messi wymienił faworytów mistrzostw świata! Zaskoczył!
Zarzuty o dyktatorski styl zarządzania
Szwajcarski działacz, który stał na czele światowego futbolu w latach 1998-2015, uważa, że obecne przywództwo niszczy autorytet federacji. Blatter podkreślił, że w obecnej strukturze brakuje miejsca na pluralizm opinii, a nadrzędnym celem stały się kwestie finansowe.
„Jest jak dyktator. Cokolwiek powie, dzieje się. A wszystko inne jest ignorowane. FIFA nie jest już szanowaną organizacją, nie ma dobrego przywództwa. Liczą się tylko pieniądze, nikogo nie obchodzi sport” – dodał były szef federacji.
Blatter został usunięty ze stanowiska w wyniku skandalu korupcyjnego, choć w późniejszym czasie został uniewinniony. Jego następca, Gianni Infantino, ogłosił niedawno, że w przyszłym roku zamierza ubiegać się o reelekcję. Obecny prezydent może liczyć na poparcie federacji z Afryki i Azji, mimo kontrowersji budzonych przez jego bliskie relacje z przywódcami państw autorytarnych oraz fakt, że od lat mieszka w Katarze.
Czytaj także: Kobieta, która zatrzyma Gianniego Infantino? „Moja miłość do futbolu nie zawsze przenosi się na FIFA”

















