Trener Realu grzmi po porażce z Bayernem! „Zrujnował”
ABACA/NEWSPIX.PL
Real Madryt żegna się z marzeniami o szesnastym Pucharze Europy po szalonym boju i porażce 3:4 z Bayernem Monachium na Allianz Arena. Rozwścieczony Alvaro Arbeloa uderzył po meczu w arbitra Slavko Vinčicia, twierdząc, że kontrowersyjna czerwona kartka dla Eduardo Camavingi zrujnowała widowisko i pozbawiła Królewskich szans na awans.
Kontrowersje sędziowskie po meczu w Monachium
Real Madryt odpadł z rozgrywek po szalonym starciu na Allianz Arena, przegrywając z Bayernem Monachium 3:4. Kluczowym momentem widowiska była 86. minuta, kiedy to sędzia Slavko Vincić wyrzucił z boiska Eduardo Camavingę. Francuski pomocnik otrzymał drugą żółtą kartkę za rzekome niesportowe zachowanie po faulu na Harrym Kane’ie, co wywołało ogromne pretensje w obozie „Królewskich”. Trener Alvaro Arbeloa nie gryzł się w język, oceniając decyzję słoweńskiego arbitra.
Bayern z awansem do półfinału LM po szalonym meczu! Co za końcówka [WIDEO]
Alvaro Arbeloa uderza w arbitra
– Czy czerwona kartka zakończyła ten mecz? Jak najbardziej. Nie można wyrzucić zawodnika za coś takiego. Sędzia nawet nie wiedział, że (Eduardo) ma kartkę. Zrujnował bardzo emocjonujący, bardzo wyrównany mecz, prawdziwą walkę – przyznał wprost Arbeloa przed kamerą Movistar+.
Szkoleniowiec madrytczyków mimo bolesnej porażki, która zamknęła drogę do szesnastego Pucharu Europy, podkreślił wielkie zaangażowanie swoich podopiecznych w starciu z Bawarczykami.
– To spotkanie było wspaniałe w wykonaniu moich piłkarzy. Współczuję im przez pryzmat wysiłku, jaki włożyli, także kibicom z Madrytu, którzy za nami przylecieli. To boli, bo Real nie zdobędzie w tym roku szesnastego Pucharu Europy. Wracamy jednak do domu z godnością, bo zawodnicy dali z siebie wszystko – ocenił opiekun wicemistrzów Hiszpanii.
Arbeloa odniósł się również do sytuacji w LaLiga, gdzie strata do liderującej FC Barcelony urosła do dziewięciu punktów. Zapowiedział walkę do samego końca, przypominając o randze klubu, który reprezentuje.
– Musimy iść dalej. To Real Madryt. Liga jest bardzo trudna, ale nawet jeśli niektórzy uważają ją za rozstrzygniętą, będziemy walczyć dalej, do ostatniej kolejki. Mamy reputację, której musimy strzec – dodał szkoleniowiec.
Dla „Królewskich” priorytetem pozostaje teraz siedem ostatnich kolejek ligowych, w tym prestiżowe starcie z „Dumą Katalonii”, które zaplanowano na 10 maja.














