Anglicy nie podłapali słynnej cieszynki Lecha Poznań [WIDEO]
JAKUB PIASECKI / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Anglicy, którzy często utożsamiają Lech Poznań ze słynną cieszynką, nie podłapali jednak wspólnej celebracji podczas czwartkowego meczu Kolejorza z Sunderlandem.
Anglicy nie podłapali słynnej cieszynki Lecha Poznań
Gdy pyta się kibiców spoza Polski o Lech Poznań, ci często opowiadają o słynnej cieszynce „The Poznań”. To specjalny taniec, polegający na tym, że fani odwracają się tyłem do boiska, łapią za ramiona, a następnie wspólnie podskakują. Po raz pierwszy sympatycy Kolejorza zaprezentowali tę celebrację w starciu z Manchesterem City w 2010 roku. Anglikom tak się ona spodobała, że sami zaczęli ją czasem naśladować.
W czwartkowym meczu Lecha z Sunderlandem niektórzy kibice z Anglii próbowali zrobić „The Poznań”. Inni jednak tego nie podłapali. Poznaniacy natomiast, jak tradycja nakazuje, w 19. minucie wykonali kultowy taniec na trybunach.
Na boisku lepiej prezentowali się jednak zawodnicy z Premier League. Już w 2. minucie Sunderland wyszedł na prowadzenie. Do siatki trafił ukraiński napastnik Timur Tuterov. Snajper Czarnych Kotów wykorzystał podanie Ekwadroczyka Nilsona Angulo. Trzeba jednak dodać, że bardzo duży błąd w tej sytuacji popełnił Mateusz Lis. Golkiper mistrza Polski zbyt lekko podał do kolegi z drużyny, przez co piłka padła łupem rywala.
Z czasem jednak Lech doprowadził do wyrównania. Gola na 1:1 strzelił w 70. minucie Leo Bengtsson.
















