OFICJALNIE: FC Porto ogłasza ws. Pietuszewskiego! Padła konkretna data
Pietuszewski (Porto) FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL
Oskar Pietuszewski oficjalnie przedłużył kontrakt z FC Porto do 2031 roku, zostając na Estádio do Dragão na kolejne sezony. Po osiągnięciu pełnoletności polski skrzydłowy sfinalizował nową umowę ze Smokami, a jego klauzula odstępnego nadal wynosi 60 milionów euro.
Smoki stawiają na Polaka
FC Porto oficjalnie poinformowało o przedłużeniu kontraktu z Oskarem Pietuszewskim. Polski skrzydłowy, który w krótkim czasie stał się jedną z rewelacji ligi portugalskiej, związał się z klubem nową umową obowiązującą do 2031 roku. Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawił się w czwartek, tuż po tym, jak zawodnik stawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski.
Czytaj także: Poruszony Lewandowski wspomina Magierę. „Byłem chłopakiem, gdy straciłem ojca…”
Pełnoletność kluczem do nowej umowy
Pietuszewski trafił na Estádio do Dragão na początku stycznia z Jagiellonii Białystok za 10 milionów euro. Ze względu na fakt, że był wówczas niepełnoletni, przepisy UEFA pozwalały na podpisanie maksymalnie trzyletniego kontraktu, obowiązującego do 5 stycznia 2029 roku. Portugalczycy czekali jedynie na osiągnięcie przez piłkarza pełnoletności (co nastąpiło 20 maja), aby sfinalizować dłuższą współpracę.
„Klub FC Porto przedłużył kontrakt z Oskarem Pietuszewskim o kolejne dwa sezony, dzięki czemu zawodnik pozostanie w klubie do 2031 roku” – czytamy w oficjalnym komunikacie mistrza Portugalii.
W dalszej części oświadczenia klub wyjaśnił kulisy wcześniejszych ustaleń z otoczeniem zawodnika: „W styczniu, mając zaledwie 17 lat, reprezentant Polski podpisał umowę do 2029 roku. Teraz, tuż po osiągnięciu pełnoletności, przedłuża współpracę na tych samych warunkach”.
Oznacza to, że mimo wcześniejszych spekulacji medialnych, wysokość klauzuli odstępnego nie uległa zmianie i nadal wynosi 60 milionów euro. Polak w barwach „Smoków” spisuje się znakomicie – w 18 spotkaniach zdobył trzy bramki i zanotował cztery asysty, wygrywając rywalizację o miejsce w składzie u trenera Francesco Farioliego. Jego dobra postawa, zwieńczona tytułem mistrza Portugalii, zaowocowała powołaniem do drużyny narodowej od selekcjonera Jana Urbana.
Czytaj także: Co z przyszłością Lewandowskiego w kadrze? „To będzie zależało od…”

















