Bednarek spiął się z arbitrem. Gorąco pod koniec meczu [WIDEO]
Fot. TT
FC Porto bez większego problemu wygrało 4:1 z Famalicão w 1/8 finału Pucharu Portugalii, a pełne 90 minut rozegrał Jan Bednarek. W końcówce reprezentant Polski wszedł w utarczkę słowną z bocznym arbitrem.
Świetny sezon FC Porto
FC Porto rozgrywa bardzo dobry sezon. W portugalskiej lidze z dorobkiem 40 punktów w 14 spotkaniach prowadzi w tabeli, natomiast w Lidze Europy uzbierało 13 „oczek” w sześciu meczach i jest blisko zapewnienia sobie gry w 1/8 finału.
W czwartkowy wieczór drużyna Jakuba Kiwiora i Jana Bednarka rywalizowała w 1/8 finału Pucharu Portugalii z innym przedstawicielem Ligi Portugal, Famalicão. Gospodarze byli faworytami i potwierdziło się to na boisku.
Bednarek w scysji z arbitrem bocznym
Zespół prowadzony przez Francesco Farioliego pewnie wygrał 4:1, a od pierwszych minut wystąpił jeden Polak – Jan Bednarek. Jakub Kiwior z kolei dostał nieco odpoczynku, pojawiając się na murawie w 83. minucie.
W doliczonym czasie gry, tuż przed końcowym gwizdkiem, Jan Bednarek starł się z arbitrem bocznym. Reprezentant Polski nie był zadowolony z jednej z podjętych przez niego decyzji, po czym mocno zbliżył się do niego głową. Sytuacja wyglądała nerwowo, a Polak został ukarany za to żółtą kartką.
FC Porto pewnie zameldowało się w ćwierćfinale Pucharu Portugalii, w którym 11 stycznia zmierzy się przed własną publicznością z Benfiką Lizbona.


















