Chcą kolejnego Polaka w FC Porto! Działacz mówi wprost
FOT.IMAGO/NEWSPIX.PL
Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski stali się kluczowymi postaciami FC Porto, prowadząc ekipę „Smoków” do wywalczenia mistrzostwa Portugalii. Prezes Andre Villas-Boas przyznaje, że obserwują kolejnego Polaka!
Polska kolonia w Porto rośnie w siłę
FC Porto w ostatnich latach stało się nowym domem dla czołowych polskich piłkarzy. Do ekipy „Smoków” dołączyli Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski, którzy w minionym sezonie walnie przyczynili się do zdobycia mistrzostwa Portugalii. Prezes klubu, Andre Villas-Boas, w rozmowie z mediami nie krył zadowolenia z postawy biało-czerwonych.
Budowa polskiego bloku defensywnego była starannie zaplanowaną operacją. „Z budowaniem tej naszej polskiej kolonii było tak, że najpierw wymyśliliśmy transfer Jana Bednarka z Southampton, a gdy nam się udało, od razu pomyśleliśmy, żeby sprawdzić czy coś wyniknie z naszych kontaktów z Jakubem Kiwiorem, który był wtedy w Arsenalu” – zdradził Villas-Boas.
Włodarzom klubu zależało na wykorzystaniu chemii między zawodnikami. „Kusiło nas, żeby grali razem w obronie ze względu na to, że świetnie się znają, dobrze dogadują. Wymyśliliśmy sobie, że to będzie duet dowódców z tyłu” – wyjaśnił szef klubu. Transfer Kiwiora udało się sfinalizować w ostatnim dniu okna transferowego, a kilka miesięcy później do zespołu dołączył kolejny Polak.
Sukces sportowy i marketingowy
W styczniu szeregi drużyny zasilił Oskar Pietuszewski, który błyskawicznie stał się ważnym ogniwem zespołu. „Oskar w Porto to był znakomity strzał, miał duży wkład w drugiej części sezonu, pomógł nam zdobyć tytuł. Z całej trójki jesteśmy bardzo zadowoleni . Trochę słyszeliśmy o „Oskaromanii” w Polsce ostatniej wiosny, docierały do nas echa. Ja się nie dziwię, po tym jak u nas wystrzelił” – przyznał prezes portugalskiego giganta.
Obecność Polaków wywołała również wymierne skutki biznesowe. „Zuważyliśmy, że coraz więcej Polaków przylatuje na nasze mecze, przybyło też połączeń lotniczych z Polski do Porto. Widzimy ten polski efekt również po sprzedaży pamiątek. Wypuściliśmy serię klubowych gadżetów z Polakami i to był sprzedażowy sukces” – zauważył Villas-Boas. Podkreślił on, że wszyscy trzej gracze okazali się wzorowymi zawodowcami pod względem dyscypliny i chęci zwyciężania.
Dobre doświadczenia sprawiają, że Porto wciąż monitoruje nasz rynek w poszukiwaniu nowych talentów. „Nie ukrywam, że mocno śledziliśmy postępy Bartosza Mazurka, byliśmy nim zainteresowani. Ostatecznie poszedł do Red Bulla Salzburg. Ma wielki talent i będziemy patrzeć, jakie będzie robił postępy” – podsumował Andre Villas-Boas.


















