Wymarzony scenariusz meczu Legia – Lech? „Wtedy będzie musiała ruszyć”
FOT. MARCIN SZYMCZYK/400mm.pl
Legia Warszawa podejmuje w niedzielnym hicie Ekstraklasy Lecha Poznań. Mateusz Borek uważa, że scenariuszem na najlepsze widowisko może być szybka bramka Kolejorza. Wówczas Marek Papszun musiałby nakazał swoim piłkarzom ruszyć do ataku.
Legia Warszawa w hicie Ekstraklasy podejmuje w niedzielę Lecha Poznań. Na pierwszy rzut oka faworytem mogą być mistrzowie Polski, którzy na krajowym podwórku rozbijają kolejnych rywali. Marek Papszun potwierdził już natomiast, że potrafi zniwelować atuty rywala i prowadzić swoją grę, nawet przy mniejszym potencjale kadrowym.
Wymarzony scenariusz? Borek: Szybki gol Lecha
Mateusz Borek uważa, że najlepsze widowisko może zapewnić szybki gol Lecha Poznań. Wówczas Legia będzie musiała się otworzyć i ruszyć do ataku. W przeciwnym wypadku Papszun raczej będzie nastawiał swoją drużynę na asekurację w defensywie.
– Ten mecz będzie ciekawszy, jeśli Lech strzeli pierwszy gola. Jak Legia strzeli pierwsza to zamuruje, a jak Lech strzeli pierwszy, to Legia będzie musiała ruszyć, oczywiście rozsądnie. Zaangażuje większą liczbę graczy, to z kolei stworzy Lechowi wolne przestrzenie za plecami i wtedy możesz wykorzystywać gości typu Walemark, Rodriguez. Klasyk – oba zespoły są bardzo wysoko w tabeli. Mecz ma duży wymiar punktowy. Gdyby Lech wygrał z Legią to już zrobi się dystans – twierdzi Borek.
Lech może awansować na fotel lidera
To ważny mecz nie tylko z uwagi na prestiż i ostatnie dokonania obu ekip, ale również sytuację w obecnym sezonie. Lech i Legia utrzymują się w ścisłej czołówce, a ewentualny zwycięzca może dużo zyskać. W przypadku wygranej Kolejorz przeskoczy w tabeli Górnika Zbarze i zostanie nowym liderem. Odskoczy też Legii Warszawa na pięć punktów, a to wszystko przy jednym meczu mniej w dorobku.
Zobacz również: Papszun zapytany o transfer z Lecha. „Nie wiem, kto by tu pasował”


















