Tak Mikael Ishak chce być zapamiętany w Poznaniu
FOT.Kamil Wolny/NEWSPIX.PL
Już teraz można określać Mikaela Ishaka mianem legendy Kolejorza. 32-latek się jednak nie zatrzymuje i dalej chce pisać historię w Lechu.
Mikael Ishak celuje wysoko
Szwedzki snajper dołączył do poznańskiego klubu latem 2020 roku, w ramach darmowego transferu z FC Nuernberg. Zapewne nikt się wtedy nie spodziewał, jak genialnym i przełomowym transferem okaże się ten napastnik. Mikael Ishak zgromadził już 201 występów w Lechu Poznań, w których strzelił 113 goli i zanotował 31 asyst. Podniósł dwa puchary mistrza Polski i pomógł w kwalifikowaniu się do europejskich pucharów.
Nie mówi jeszcze „stop”, a wręcz przeciwnie – notuje najlepszy strzelecko sezon odkąd dołączył do Kolejorza. W 32 meczach tej kampanii 23 razy trafił do siatki rywali, notując do tego 6 asyst. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 roku i Ishak sam mówi, że ma jeszcze wiele do zrobienia.
— Chcę być zapamiętany jako ktoś, kto dał z siebie wszystko. Jako ktoś, kto walczył, był lojalny i wiele poświęcił, żeby grać. Jako ktoś, kto pchnął klub do przodu – mówił 32-latek w odcinku „Europa Show”, cytowany przez Maksymiliana Dyśko na platformie „X”.
Lech Poznań w czwartek o 18:45 zmierzy się z KuPS w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji. Trzy dni później ekipa Nielsa Frederiksena zagra na wyjeździe z Koroną Kielce.

















