Dla Ishaka ten rozdział jest już zamknięty. „To koniec, tak to widzę”
DEFODI IMAGES/NEWSPIX.PL
Kontuzje napastników reprezentacji Szwecji spowodowały, że niektórzy zaczęli podnosić temat możliwego powołania Ishaka do kadry narodowej. 32-latek nie wierzy w taki scenariusz.
Ishak koncentruje się na Lechu
Mikael Ishak zadebiutował w reprezentacji Szwecji w styczniu 2015 roku. Rok później zdobył pierwszą – i jak się ostatecznie okazało, ostatnią – bramkę w sparingu z Estonią. Jego licznik ostatecznie stanął na siedmiu występach w kadrze narodowej, a ostatni rozegrał w listopadzie 2022 roku (z Meksykiem). Czy wierzy w możliwość powrotu do reprezentacji? 32-latek nie ma w tej sprawie wątpliwości.
— Nie sądzę, by kontuzje miały coś zmienić. Kocham Szwecję, kibicuję kadrze i oglądam jej wszystkie mecze, ale dla mnie to już koniec. Tak to widzę – stwierdził snajper Lecha Poznań w rozmowie z serwisem It.se.
O jakich kontuzjach mowa? Alexander Isak i Isac Lidberg są aktualnie niedostępni, co otwiera debatę na temat ich potencjalnych zastępców. Szwedzi podczas marcowego zgrupowania zagrają na wyjeździe z Ukrainą (26.03, 20:45) i przy potencjalnym zwycięstwie zmierzą się w finale baraży o awans na mundial z wygranym spotkania Polska – Albania.
Mikael Ishak tymczasem koncentruje się w pełni na Lechu Poznań, z którym walczy o kolejne puchary. W tym sezonie 32-letni napastnik zagrał w 32 meczach, w których strzelił 23 gole i zanotował 6 asyst. Jego kontrakt z Kolejorzem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.
Czytaj też: Kibice Lecha zatrzymani w Turku bez podania przyczyny. Nowe szczegóły

















