Sceny w klubie Ekstraklasy. Trener zagroził: Ja albo on
fot. Kai Taller/Arena Akcji/NEWSPIX.PL
W Radomiaku Radom znów zrobiło się gorąco. Jak informuje Szymon Janczyk, John Carver zdecydowanie sprzeciwia się powrotowi Oktawiana Moraru na stanowisko dyrektora sportowego. Angielski szkoleniowiec miał nawet przekazać właścicielowi klubu, że nie wyobraża sobie dalszej współpracy, jeśli ten zostanie zatrudniony.
Radomiak Radom przechodzi bardzo burzliwy okres. Pod koniec września drużynę przejął John Carver, który zastąpił Rafała Grzyba. Anglik poprowadził drużynę w dwóch spotkaniach, a te zakończyły się porażkami. Sytuacja w tabeli robi się napięta – Radomiak pozostaje w strefie spadkowej i wyprzedza tylko dwie ekipy. W ostatnich dniach pożegnano dwóch członków sztabu szkoleniowego, a teraz pojawił się kolejny problem, dotyczący możliwego powrotu dawnego dyrektora sportowego.
Carver sprzeciwia się powrotowi Oktawiana Moraru
Bazując na informacjach Szymona Janczyka z portalu Meczyki.pl można odnieść wrażenie, że w Radomiu trudno o spokój i stabilizację. Według dziennikarza Oktawian Moraru, który pracował już w Radomiaku, w ostatnich tygodniach ponownie zaczął pojawiać się w otoczeniu klubu. Był obecny podczas spotkania z Motorem Lublin, obserwował treningi, a także wybrał się na mecz z Wisłą Płock.
Jego obecność nie przypadła wszystkim do gustu, a konkretne działania podjął Carver. We wtorek udał się do właściciela Radomiaka, Grzegorza Gilewskiego, by sprzeciwić się ewentualnemu zatrudnieniu Moraru. „Meczyki” twierdzą, że miał wręcz zagrozić własnemu szefowi i zakomunikować go, że jeśli Mołdawianin zostanie dyrektorem sportowym, nie widzi możliwości dalszej pracy w Radomiu. Po rozmowach sytuację udało się tymczasowo uspokoić.
Radomiak twierdzi, że Moraru nie wróci
Moraru obecnie pracuje w rumuńskim Otelulu Galati, więc zmiana otoczenia nie byłaby łatwa, głównie przez zobowiązania kontraktowe i finansowe. Przedstawiciele Radomiaka utrzymują, że działacz nie planuje stałego powrotu do Polski.
W rzeczywistości Radomiak poszukuje nowego dyrektora sportowego, stąd temat potencjalnego powrotu Moraru i wątpliwości Carvera. Najbliższe dni mogą mieć znaczenie nie tylko dla funkcjonowania pionu sportowego, ale także przyszłości angielskiego szkoleniowca.
Zobacz również: Dlatego John Carver zdecydował się na powrót do Ekstraklasy!

















