Raków Częstochowa totalnie zszokował piłkarską Polskę [REAKCJE]
fot. Stanislaw Klepka / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Medaliki poniedziałkowym południem ogłosiły zwolnienie Tomasza Kaczmarka po zaledwie pięciu meczach. Kibice, dziennikarze i eksperci nie zostawiają suchej nitki na ostatnich decyzjach władz częstochowskiego klubu.
Tomasz Kaczmarek 8. września został mianowany trenerem Rakowa Częstochowa. Zastąpił w tej roli zwolnionego wcześniej Dawida Kroczka. Działacze Medalików wykupili 42-latka z Radomiaka Radom za około milion złotych, a zatem naprawdę sporą kwotę. Argumenty przemawiające za tym szkoleniowcem? Głównie odejście od myśli Marka Papszuna i połączenie warsztatu trenera zagranicznego (przeszłość w Holandii i Niemczech) z doświadczeniem w Ekstraklasie.
Misja Tomasza Kaczmarka zakończyła się natomiast już po pięciu meczach. Mimo, że Raków wygrał ostatnie spotkanie z Wieczystą Kraków, to ostatecznie władze klubu i tak zdecydowały się go zwolnić. Jego następcą ma być Dawid Szwarga, jak przekazał Marcin Borzęcki.
— W Rakowie Częstochowa zwolniono dziś kolejnego trenera. Po Dawidzie Szwardze, Łukaszu Tomczyku, Dawidzie Kroczku, Dawidzie Szulczku, teraz nadszedł czas na Tomasza Kaczmarka. A ja chętnie dowiedziałbym się kto zdecydował o zatrudnieniu całej tej piątki – napisał Sebastian Staszewski.
— Milion złotych przepalonych po to żeby:
- wykupić trenera z Radomiaka
- dać mu popracować pięć meczów
- zwolnić go po zwycięstwie
- wrócić do punktu wyjścia, jakim była kontynuacja myśli Papszunowskiej
Raków Częstochowa zgubił mapę – dodał Filip Macuda.
— możesz wziąć Szwargę latem (nie ma klubu)
nie bierzesz Szwargi
przedłużasz Kroczka
zwalniasz Kroczka
wykupujesz Kaczmarka
przegrywa 3 z 4 meczów
dajesz mu ultimatum na Wieczystą
wygrywa
i tak zwalniasz Kaczmarka
bierzesz Szwargę
Rakow gra w szachy, ale warcabami – uzupełnił Damian Smyk.
— Raków zawsze zdradzał symptomy klubu uzależnionego od Marka Papszuna, ale skala jest i tak porażająca. Przecież od maja styl zarządzania trenerami w Rakowie to są głębokie lata 90. i dwutysięczne. Nawet jeśli odwalało się coś zakulisowego, to nie uwierzę, że trener w ciągu miesiąca od „wyskautowania” był kimś innym niż w momencie „skautowania” – napisał Przemek Langier.
— 250 tys. euro za trenera, który został zwolniony po pięciu meczach. I to ostatnim zwycięskim po comebacku w końcówce.
Piąty trener w ciągu jednego kalendarzowego roku (Tomczyk, Kroczek, Szulczek, Kaczmarek, Szwarga?).
Raków do niedawna był jednym z najbardziej stabilnych klubów w Ekstraklasie, ale 2026 wszystko zmienił – czytamy u Bartosza Wieczorka.

















