Impas w Koronie. Trzy najważniejsze osoby chcą trzech różnych trenerów
Newspix.pl
Korona Kielce w poniedziałek zwolniła Jacka Zielińskiego i obecnie przeprowadza proces analizowania rynku trenerskiego w celu znalezienia odpowiedniego następcy. Dawid Sut informuje, że póki co trudno o porozumienie w biurach kieleckiego klubu.
Złocisto-Krwiści przegrali w ostatnich dwóch kolejkach najpierw 0:2 z Pogonią Szczecin, a później 1:6 z Lechem Poznań. Tym samym spadli na dziewiąte miejsce tabeli, co w obliczu poczynionych przez pion sportowy ogromnych inwestycji w letnim okienku transferowym należy rozpatrywać jako rozczarowanie. Stąd ostatecznie klub postanowił zwolnić trenera Jacka Zielińskiego, który prowadził drużynę od sierpnia 2024 roku.
W poniedziałek ogłoszono rozstanie z 65-letnim trenerem, choć Korona Kielce nie miała dogadanego następcy. W zasadzie, to wygląda na to, że nawet nie jest tego blisko, bo w mediach przewija się kilka kandydatur. Dawid Sut, ekspert TVP Sport, informuje, że trzy najważniejsze osoby wewnątrz kieleckiego klubu mają trzy różne spojrzenia jeśli mowa o nowym szkoleniowcu.
Korona Kielce ma kluczową decyzję do podjęcia
Dyrektor akademii Marek Śledź chciałby postawić na Filipa Raczkowskiego: 35-letniego trenera, który od czerwca był asystentem Jacka Zielińskiego. Wcześniej pracował krótko jako asystent Inakiego Astiza w Legii Warszawa, jak i zarządzał rezerwami Wojskowych (oraz drużyną U19). Marek Śledź miał okazję z nim współpracować właśnie w stołecznym klubie, więc tam poznał jego warsztat.
Dyrektor sportowy Paweł Golański chciałby zaś zatrudnić Roberta Kolendowicza. Zna go ze wspólnych występów w Koronie Kielce i według informacji Mateusza Janiaka próbował przekonać go do objęcia Złocisto-Krwistych już w trakcie swojej pierwszej kadencji w klubie jako dyrektor sportowy. Kolendowicz do tej pory jako trener pracował wyłącznie w Pogoni Szczecin: najpierw w akademii, potem jako asystent Kosty Runjaicia i Jensa Gustafssona w pierwszym zespole, a ostatecznie jako główny trener.
Ostateczny głos może natomiast należeć do właściciela klubu, Łukasza Maciejczyka. On z kolei, jak podkreśla Dawid Sut, ma preferować zatrudnienie trenera o mocnym nazwisku. Źródło nie wyjawiło kogo konkretnie właściciel ma na myśli, ale ma to być szkoleniowiec z robiącym wrażenie CV – zarówno zatem Raczkowski, ani Kolendowicz nie wpisują się w ten profil.
Tymczasem Korona Kielce już w sobotę zmierzy się przed własną publicznością z GKS-em Katowice (24.10, 14:45).

















