Marcin Komorowski przed meczem Legia – Lech: Chciałbym wynik 4:3
FOT. PIOTR KUCZA
Marcin Komorowski w Legii Warszawa rozegrał ponad 70 meczów. Przed niedzielnym hitem Ekstraklasy podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat formy stołecznej drużyny.
Marcin Komorowski przed hitem Legia – Lech
Marcin Komorowski ostatnio zniknął z piłkarskich radarów. Od 2017 roku pozostaje na piłkarskiej emeryturze. Polscy kibice mogą pamiętać go przede wszystkim z występów dla Legii Warszawa – w jej barwach rozegrał aż 74 mecze, zdobył z nią też dwa krajowe puchary. W 2012 roku odszedł do Rosji, gdzie występował do końca kariery.
U mnie wszystko w porządku. Zdrowie dopisuje, dzieci rosną, słowem – emerytura. Dalej pozostałem przy sporcie, ale nie tak aktywnie jak wcześniej. Staram się utrzymywać kondycję, mam swoje zajęcia i codzienność. Życie płynie
przyznał Komorowski na antenie Kanału Sportowego.
Moje pierwsze wspomnienie, jeśli chodzi o rywalizację Legii z Lechem, to finał Pucharu Polski wygrany w Bydgoszczy po rzutach karnych. To pierwsze trofeum, które zdobyłem w barwach stołecznej drużyny. Legia teraz? Marek Papszun wykonuje bardzo dobrze swoją pracę. Widzimy drużynę ułożoną, stabilną, która wie, czego chce, a to najważniejsze w piłce nożnej. (…) Chciałbym, żeby Legia dziś wygrała. Szykuje się nam bardzo fajne spotkanie. Lech wychodzi z dołka, morale jest większe, Poznaniacy przyjadą podbudowani. U siebie jednak Legioniści nie przegrywają. Typuję 4:3 dla Legii, ale skromne 2:1 też mi wystarczy
dodał 13-krotny reprezentant Polski.
Czytaj też: Wymarzony scenariusz meczu Legia – Lech? „Wtedy będzie musiała ruszyć”
Więcej na antenie Kanału Sportowego!

















