Chciała go Jagiellonia, teraz ma czego żałować. Błyszczy w innym klubie Ekstraklasy
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Lucas Piazon błysnął w piątkowym meczu Wieczystej Kraków. Zresztą w całym sezonie jest bardzo ważną postacią układanki beniaminka. Jagiellonia, która kiedyś chciała go sprowadzić, ma czego żałować!
Lucas Piazon z kolejnym świetnym występem w tym sezonie
Lucas Piazon w piątkowym meczu Wieczystej z Wisłą Płock strzelił gola i zanotował asystę, a jego zespół wygrał 3:0. Brazylijczyk generalnie ma w tym sezonie bardzo dobre statystyki i jest liderem zespołu beniaminka. W dziewięciu meczach strzelił trzy bramki i zanotował dwie asysty.
– Jednym z nielicznych zawodników, których się dobrze ogląda od początku sezonu jest Lucas Piazon – ocenił dziennikarz Mateusz Kulisz.
Jagiellonia ma czego żałować!
Jak się okazuje, 32-latek był w niedalekiej przeszłości na celowniku Jagiellonii. – Lucas Piazon przed transferem do Wieczystej był na celowniku Jagiellonii Białystok i patrząc na to, jaki to baller w Ekstraklasie, można naprawdę żałować, że nie dane było mu zaznać SiemieniecBall. Rzadki przypadek wonderkida, który przepadł na lata, ale nie na dobre – napisał na X dziennikarz Szymon Janczyk.
Przypomnijmy, że mowa o 32-latku, który w przeszłości był zawodnikiem Chelsea. W angielskim klubie zagrał trzy mecze. Ma w swoim piłkarskim CV m.in.58 spotkań w Fulham, 42 w SC Bradze czy 33 w Botafogo. Grał też w młodzieżowych reprezentacjach Brazylii. Teraz jest prawdziwym liderem Wieczystej.
















