„Cwaniactwo nie przejdzie”. Trener Wieczystej zostanie ukarany
screen Canal+Sport
Trener Wieczystej Żeljko Kopić złamał zasady zawieszenia, aktywnie instruując sztab zza ławki rezerwowych w trakcie zwycięskiego starcia z Wisłą Płock. Zachowanie szkoleniowca Żółto-Czarnych trafiło pod lupę Komisji Ligi, co zwiastuje kolejne konsekwencje dyscyplinarne dla krakowskiego klubu.
Szkoleniowiec Wieczystej Kraków, Żeljko Kopić, złamał zasady zawieszenia podczas ligowego starcia z Wisłą Płock. Z informacji przekazanych przez Szymona Janczyka z Meczyków wynika, że trener „Żółto-Czarnych” nie uniknie konsekwencji dyscyplinarnych za swoje zachowanie w trakcie wygranego 3:0 spotkania.
Żeljko Kopić chciał ograć system
Kara jest pokłosiem wydarzeń z wcześniejszego meczu Krakowian z Widzewem Łódź (2:2). Kopić został wówczas ukarany czerwoną kartką za kwestionowanie decyzji sędziego, co skutkowało zakazem prowadzenia zespołu w kolejnym pojedynku. W teorii Chorwat nie powinien mieć żadnego wpływu na drużynę w trakcie rywalizacji z „Nafciarzami”.
Rzeczywistość na stadionie wyglądała jednak inaczej. Żeljko Kopić zasiadł tuż za ławką rezerwowych Wieczystej, skąd regularnie wydawał polecenia swojemu asystentowi. Florentin Petre, który formalnie zastępował pierwszego trenera, pozostawał w stałym kontakcie ze swoim przełożonym przez całe spotkanie.
Ustalenia źródła wskazują, że takie działanie szkoleniowca naruszyło regulaminowe zasady odbywania kary zawieszenia. „Cwaniactwo nie przejdzie, trenerem Wieczystej zajmie się Komisja Ligi” – napisał na platformie „X” Szymon Janczyk.
Wieczysta Kraków się przełamała
W każdym razie beniaminek finalnie zgarnął trzy punkty: pierwsze za kadencji Zeljko Kopicia. Co być może równie ważne, jego drużyna zaliczyła także pierwsze czyste konto w tej kampanii. Gra Wieczystej w końcu wyglądała bardzo dobrze, co może napawać kibiców optymizmem przed zbliżającymi się meczami z GKS-em Katowice (12.10, 20:30) i Rakowem Częstochowa (16.10, 18:00).

















