Lech Poznań mógł zarobić więcej. Poszedł jednak zawodnikowi na rękę
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl
Kolejorz otrzymał lepsze finansowo oferty z innych klubów za Bartosza Mrozka, ale ostatecznie zdecydował się zaakceptować propozycję Udinese na życzenie samego zawodnika. O szczegółach opowiedział Tomasz Rząsa na antenie Kanału Sportowego.
Lech Poznań uszanował wolę wychowanka
Bartosz Mrozek znajduje się już we Włoszech i dopina ostatnie formalności przed oficjalnym ogłoszeniem jego transferu do Udinese. Dla 26-letniego golkipera to duża szansa – będzie rywalizował o miano „jedynki” w zespole Kosty Runjaicia, który jest „średniakiem” Serie A. Przy potencjalnie dobrych występach Polak może wyrobić sobie dobrą renomę w jednej z najsilniejszych lig Europy.
Zawodnikowi zależało na tym transferze, więc Lech Poznań zaakceptował ofertę Udinese, choć napływały do klubu propozycje z bardziej atrakcyjnych finansowo kierunków.
— Było duże zainteresowanie Bartkiem Mrozkiem, były kluby, których oferty były może bardziej atrakcyjne finansowo dla nas, natomiast oczywiście my słuchamy również naszego wychowanka, chcemy, by on też sportowo czuł, że to jest dla niego progres. Ma przed sobą szansę, więc czekaliśmy mimo wszystko do tego ostatniego momentu i wydaje mi się, że teraz ten klub sportowo spełnia jego oczekiwania. Może my jesteśmy mniej zadowoleni jeśli chodzi o finanse, ale przede wszystkim cieszymy się, że Bartek trafi do bardzo dobrego klubu, trafi do TOP5 i będzie mógł się dalej rozwijać – wyjawił Tomasz Rząsa na antenie Kanału Sportowego.
Doskonale zna Udinese. Mówi, czy Mrozek ma szanse na grę
Według doniesień medialnych Lech Poznań na sprzedaży Bartosza Mrozka – wliczając ewentualne bonusy – może zarobić około 1,5 mln euro. To połowa jego wartości rynkowej według serwisu „Transfermarkt”.

















