Jagiellonia Białystok śledzi rynek trenerów
ZUMA Press Inc / Alamy Stock Photo
Przed startem sezonu sporo mówiono o potencjalnym odejściu Adriana Siemieńca z Jagiellonii Białystok w celu podjęcia się przygody zagranicznej. Duma Podlasia zdaje sobie sprawę z możliwego odejścia 34-latka w przyszłości i stąd uważnie monitoruje rynek szkoleniowców.
O szczegółach opowiedział wiceprezes Jagiellonii, Maciej Szymański. Podkreślił on, że klub rzecz jasna ma chęć kontynuowania współpracy z Adrianem Siemieńcem, który zapewnia odpowiedni rozwój drużynie. Jaga też nie pozostaje mu dłużna i daje coraz lepsze narzędzia, czego efektem jest chociażby zapewnienie trenerowi możliwości rywalizowania na poziomie LE.
Wszystkie strony zdają sobie jednak sprawę, że prędzej czy później może dojść do zakończenia współpracy – stąd Jagiellonia analizuje rynek trenerów. Póki co to natomiast tylko „teoretycznie rozważania”.
– Porozumieliśmy się w sprawie nowego kontraktu i wierzę, że to nie będzie nasze ostatnie porozumienie. Budujemy Jagiellonię w taki sposób, by chciało się w niej być, bo wciąż daje warunki do rozwoju. Trener Siemieniec za chwilę po raz pierwszy w życiu będzie rywalizował na poziomie Ligi Europy – stwierdził Maciej Szymański w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
– Ale oczywiście śledzimy rynek, analizujemy, jak trenerzy radzą sobie w poszczególnych klubach lub którzy szkoleniowcy nie mają pracy i mogliby do nas dołączyć. Ale to czysto teoretyczne rozważania, bo z tyłu głowy nie mamy obecnie myśli, że trener za chwilę może odejść i trzeba będzie reagować – kontynuował wiceprezes Dumy Podlasia.
Ostatnio przyszłość Adriana Siemieńca był również szeroko komentowana ze względu na jego aferę SMS-ową, ale nie wydaje się, by wpłynęło to jakkolwiek na chęć kontynuowania z nim współpracy przez klub, który deklaruje pełne wsparcie szkoleniowcowi.
Siemieniec prowadzi Jagę od kwietnia 2023 roku – wcześniej odpowiadał przez prawie półtora roku za rezerwy, jak i był asystentem Ireneusza Mamrota.

















